Atopowe Zapalenie Skóry – dowiedz się więcej!

Przesuszona, pękająca skóra, uporczywy świąd oraz bolesne zmiany skórne – z tym na co dzień zmagają się osoby chore na AZS, czyli Atopowe Zapalenie Skóry. Czym jest AZS, jakie są jego objawy i jak przebiega jego leczenie? Wyjaśniamy!

Czym jest AZS?

Atopowe Zapalenie Skóry (AZS) najczęściej określane jest mianem przewlekłej choroby zapalnej skóry. Zarówno u dzieci, jak i u dorosłych przejawia się ono w podobny sposób. Najbardziej charakterystycznym objawem choroby jest uporczywy świąd, który w znacznym stopniu wpływa na pogorszenie jakości życia osób na nią cierpiących. Typowym zjawiskiem dla atopowego zapalenia skóry jest naprzemienne wygaszanie i nasilanie się objawów tego schorzenia.

Obecnie uważa się, że rozwój atopowego zapalenia skóry ma związek z kombinacją kilku czynników: genetycznych, środowiskowych oraz immunologicznych. Nie można jednak wskazać jednej, konkretnej przyczyny, która byłaby odpowiedzialna za rozwój tej choroby, przez co jej leczenie jest niezwykle skomplikowane.

Atopowe Zapalenie Skóry – przyczyny

Choć AZS jest chorobą, która dotyka wielu ludzi, jej przyczyny nie są do końca znane. Z całą pewnością można stwierdzić, że atopowe zapalenie skóry jest związane z zaburzeniami funkcjonowania skóry, których istotą jest utrata funkcji ochronnej naskórka. Jego struktura zostaje zmieniona, w następstwie czego dochodzi do rozluźnienia połączeń pomiędzy jego komórkami i utraty zewnętrznej warstwy lipidów, czyli tak zwanego „płaszcza lipidowego skóry”. Zmiany te sprawiają, że naskórek nie pełni już funkcji bariery. Skutkuje to również łatwiejszym odparowywanie wody z powierzchni ciała, przez co skóra szybko staje się przesuszona. Z kolei czynniki zewnętrzne, takie jak zanieczyszczenia, infekcje, czy substancje obce z o wiele większą łatwością wnikają w powierzchnię ciała, przez co nasza skóra staje się podrażniona i nadwrażliwa. Prowadzi to również do pojawienia się charakterystycznego świądu.

Kolejną przyczyną, której przypisuje się szczególną rolę w wywoływaniu AZS-u jest czynnik genetyczny. Mowa tu dokładniej o genach kodujących filagrynę, czyli białko budujące barierę naskórkową. Uważa się, że genetyczne zaburzenie budowy filagryny stanowi przyczynę części przypadków zachorowania na AZS. Choroba, która rozwija się na tym gruncie ma co do zasady znacznie cięższy przebieg, a co gorsza, słabiej odpowiada na leczenie.

Atopowe zapalenie skóry jest również ściśle związane z przestawieniem układu odpornościowego w stronę reakcji alergicznych oraz produkcji dużych ilości czynników zapalnych. Ciężko jest jednak znaleźć odpowiedź na pytanie dotyczące strony, w którą zachodzi w tym przypadku ciąg przyczynowo – skutkowy. Istnieje możliwość, że to właśnie uszkodzony naskórek stanowi miejsce wnikania obcych substancji i alergenów, które następnie przyczyniają się do rozregulowania układu immunologicznego, jednak nie ma co do tego pewności.

Nie można też zapominać o roli czynników psychologicznych, które mają zdecydowany wpływ na zaostrzenie procesu chorobowego. Nasilenie objawów AZS często występuje w momentach doświadczania przez pacjentów silnych emocji bądź sytuacji stresowych.

AZS – objawy

Wbrew ogólnej opinii, AZS nie jest chorobą wyłącznie wieku dziecięcego. Wyprysk atopowy, który może pojawić się we wczesnym dzieciństwie, równie dobrze może utrzymywać się przez całe życie. Istnieją przypadki, w których pierwsze objawy choroby pojawiają się dopiero w wieku dorosłym. Szacuje się, że w krajach wysoko rozwiniętych choroba ta dotyka 15-30% dzieci i 2-10% dorosłych – w tym przypadku AZS występuje częściej u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.

Głównym objawem atopowego zapalenia skóry jest silny świąd. Dodatkowo typowymi symptomami są: suchość, pękanie, zaczerwienienie, łuszczenie się skóry oraz pogrubienie naskórka. Jeżeli pacjent zmaga się z zaostrzoną fazą, wówczas oprócz zaczerwienienia i suchości, zaczynają pojawiać pęcherzyki z tendencją do powiększania się i pękania. Sącząca się z nich wydzielina z kolei tworzy strupki. Co do zasady zmiany najczęściej występują na zgięciach łokciowych i kolanowych, na twarzy i szyi, mogą jednak obejmować również całe ciało.

Warto pamiętać, że atopowe zapalenie skóry to choroba całego organizmu. Dlatego do AZS powinno się podchodzić holistycznie i rozpoznawać zarówno zmiany skórne, jak i schorzenia poza skórne, które mogą towarzyszyć chorobie. Ma ona negatywny wpływ na jakość życia chorego, w szczególności na podejmowane przez niego decyzje społeczne i zawodowe. Spektrum obciążeń wynikających z zachorowania na AZS obejmuje m.in.:

  • zmiany i zakażenia skórne, swędzenie oraz ból;
  • zaburzenia snu spowodowane świądem (uporczywym swędzeniem). Aż 79 % pacjentów z AZS cierpi na bezsenność, a 84% ma trudności z zasypianiem;
  • objawy lęku i depresji, ogólne odizolowanie;
  • obniżona wydajność w pracy.

Zmagasz się z AZS? Możemy Ci pomóc!

Leczenie atopowego zapalenia skóry jest procesem długotrwałym i złożonym. Do dyspozycji pozostają zarówno metody farmakologiczne, jak i niefarmakologiczne. Chociaż terapia jest dopasowywana do konkretnych objawów i nasilenia choroby, należy pamiętać, że atopii nie da się całkowicie wyleczyć, można jednak minimalizować jej objawy.

Choroba ta jest ogromnie uciążliwa ze względu na bardzo silny świąd skóry. Ciągłe i nieprzerwane drapanie swędzącej skóry uszkadza ją jeszcze bardziej i zwiększa ryzyko infekcji. Chorzy z AZS mają skłonność do nawrotowych zakażeń bakteryjnych skóry. Dodatkowo u 72% osób z AZS o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego występują inne atopowe choroby współistniejące, których podłożem jest ten sam proces zapalny. Są to np.: astma oskrzelowa, polipy nosowe, alergiczny nieżyt nosa, alergiczny nieżyt spojówek, alergia pokarmowa oraz przewlekłe zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych.

Chorzy na AZS muszą też z dużą uwagą dobierać kosmetyki pielęgnacyjne. Niestety, szampony dobierane ze względu na walory zapachowe, czy wizualne mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. W pielęgnacji skóry atopowej należy unikać kosmetyków zawierających substancje drażniące, zapachowe oraz konserwanty.

Podstawę pielęgnacji powinny stanowić specjalne środki – emolienty. Są to preparaty na bazie tłuszczów, których zadaniem jest odbudowa płaszcza lipidowego skóry i „naprawa” bariery naskórkowej. Regularne stosowanie emolientów zatrzymuje wodę w głębszych warstwach skóry i zapobiega jej wysychaniu. U pacjentów z AZS pielęgnacja skóry musi być codziennym rytuałem. Zaniedbanie go może znacząco przyspieszyć nawrót choroby.

Oprócz pielęgnacji kosmetykami warto zwrócić uwagę na bardzo prozaiczne czynności, takie jak chociażby zwykła kąpiel! Osobom cierpiącym na AZS zaleca się krótkie kąpiele (5-10 min). Ze względu na fakt, że ich skóra ma większą tendencję do wysuszania, a długie przebywanie w wannie mogłoby nasilić zmiany chorobowe. Woda powinna być letnia i nie przekraczać 30 stopni Celsjusza. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest decyzja o zbyt rzadkim myciu skóry. Brak higieny zwiększa ryzyko rozwoju flory chorobotwórczej m.in. gronkowca złocistego, co może zaostrzać zmiany chorobowe. Stosując się więc do kilku prostych zasad możemy sprawić, że funkcjonowanie z AZS mimo że trudne, stanie się łatwiejsze na co dzień.

Bardzo istotną metodą walki z AZS jest fototerapia. Jest to uznana metoda terapeutyczna, wykorzystywana m. in. w dermatologii. Polega ona na naświetlaniu powierzchni skóry objętych procesem chorobowym specjalnie dobraną wiązką światła. Fototerapia wpływa na złagodzenie świądu oraz reakcji zapalnych. Cechuje się wysoką skutecznością oraz bezpieczeństwem stosowania. Niezwykle efektywną metodą leczenia jest metoda oparta na systemie excimerowym Exciplex. Emituje on falę światła o długości 308 nm i zapewnia skuteczne uzupełnienie terapii takich schorzeń skóry jak właśnie atopowe zapalenie skóry! System excimerowy Exciplex jest zdobywcą licznych nagród oraz zyskał uznanie dermatologów w 32 krajach na świecie.

Jest on więc wysoce specjalistyczną i wielozadaniową technologią, adresowaną precyzyjnemu naświetlaniu objętych chorobowymi zmianami obszarów, bez szkodliwego wpływu na zdrowe tkanki. Czas leczenia laserem excimerowym oraz częstotliwość naświetlań, ustalane są indywidualnie podczas konsultacji ze specjalistą.

Zapraszamy na konsultację do Instytutu Trychologii w celu omówienia terapii laserem excimerowym. Nie czekaj – pozwól nam pomóc!

Świąd owłosionej skóry głowy

Swędzenie jest to uczucie, które jest dobrze znane każdemu. Ale co tak naprawdę za tym się kryje? Przede wszystkim trzeba zacząć od omówienia procesu, który powoduje tą dolegliwość. Różnorodne czynniki działają drażniąco na receptory sensoryczne w skórze, które z kolei wysyłają sygnał do naszego mózgu po czym czujemy potrzebę podrapania się. Nasilenie i częstotliwość występowania swędzeń zależy od ilości receptorów, unaczynienia i unerwienia skóry, czyli tak zwanej wrażliwości skóry. Swędzenie w zależności od podłoża, umiejscowienia, czynników, które je powodują można podzielić w różnorodny sposób. Ze względu na czynniki możemy wyróżnić czynniki zewnętrzne i wewnętrzne.

Czynniki wewnętrzne często powodują świąd uogólniony. Ponadto swędzenie podzielić można na rozlane oraz miejscowe. Mogą one mieć podłoże somatyczne albo psychogenne.

Czy pielęgnacja może powodować świąd?

Dobrze znamy to nieprzyjemne uczucie na skórze głowy, kiedy użyliśmy nieodpowiednio dobranego szamponu bądź za dużo kosmetyków do stylizacji. Na pewno każdemu się zdarzało z braku czasu niedokładnie umyć włosy i skórę głowy albo użyć suchego szamponu. Co się dzieje na naszej skórze, że zaczynamy to wyczuwać? W takich sytuacjach mikrocząsteczki tych produktów zalegające na włosach tuż przy skórze zaczynają mechanicznie drażnić receptory co powoduje na początku dyskomfort i swędzenie, a następnie może pojawić się podrażnienie. To wszystko co odczuwamy jest pierwszym sygnałemod naszej skóry, że musimy ją oczyścić i umyć.

… świąd czy suchość?

Nie tylko z powodu zalegania kosmetyków możemy czuć świąd, często może on towarzyszyć też suchości skóry. Dzieje się tak kiedy stosujemy intensywnie oczyszczające lub silnie przeciwłojotokowe szampony. Wówczas usuwamy ochronny biofilm skóry i staje się ona napięta i odwodniona. Świąd skóry spowodowany suchością pojawia się zaraz po umyciu głowy i towarzyszy mu często ściągnięcie i dyskomfort. Natomiast świąd skóry spowodowany zaleganiem kosmetyków i środków do stylizacji pojawia się po dłuższym czasie albo nawet następnego dnia.

Jak zaradzić świądowi skóry głowy w warunkach domowych?

W przypadku zalegania na skórze głowy preparatów trzeba ją oczyścić za pomocą peelingu

Bardzo ważna jest zmiana szamponu na odpowiednio dobrany do skóry głowy.

Istotne jest również ograniczenie środków do stylizacji i rezygnacja z suchego szamponu. Jeżeli pacjent zauważył objawy suchości – to z kolei niekoniecznie musi od razu sięgać po szampony intensywnie nawilżające skórę głowy. Decyzja ta może spowodować zaleganie preparatu. Najlepiej zacząć od szamponu micelarnego, który jest neutralny dla skóry, co daje możliwość samoistnej odbudowy biofilmu. Dodatkowo warto pić więcej wody, żeby nawilżać skórę. W przypadku, kiedy dolegliwości nie ustępują, można sięgnąć po poradę trychologa w celu doprania odpowiedniej pielęgnacji.

Świąd skóry głowy przy Łojotoku i ŁZS

W przypadku łojotoku gruczoły łojowe pracują aktywniej wydzielając więcej sebum. Wydzielina będąca skupiskiem komórek sebocytarnych jest bardzo dobrą pożywką dla bakterii, w wyniku czego dochodzi do rozrostu mikroflory bakteryjnej. Nadmiar sebum i bakterii może sprzyjać powstawaniu stanu zapalnego i podrażnienia skóry, która będzie nam o tym sygnalizować świądem. W przypadku zbagatelizowania problemu lub nakładających się czynników, takich jak stres lub warunki atmosferyczne, łojotok może przejść w łojotokowe zapalenie skóry. Ponadto do czynników prowokujących powstawanie łojotoku możemy zaliczyć: zaburzenia hormonalne, zaburzenia gospodarki lipidowej choroby ogólnoustrojowe, choroby związane ze stylem życia oraz dietę.

Problematyczna skóra łojotokowa wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Istotą tej pracy domowej są odpowiednio dobrane produkty myjące oraz stosowanie peelingu trychologicznego w celu prawidłowego oczyszczania skalpu. W przypadku problemów z łojotokiem i ŁZS najlepiej myć głowę rano, albo w ciągu dnia, unikając mycia na wieczór. Jeżeli jednak musimy umyć skórę głowy wieczorem, zalecane jest dokładne wysuszenie włosów i skóry głowy przed snem. Dlaczego to jest takie ważne?

„W momencie, kiedy kładziemy się na poduszkę z wilgotnymi włosami, to stwarzamy idealne warunki dla mikroflory bakteryjnej, co może zaostrzyć przebieg i nasilić świąd.”

Keratozy skóry głowy

Prawidłowe funkcjonowanie skóry głowy i naskórka jest niezwykle ważnym aspektem w zachowaniu pięknego wyglądu i porostu naszych włosów. Keratozy są to choroby o przebiegu złuszczającym, jest to najczęściej łupież, łuszczyca i łojotokowe zapalenie skóry głowy. Wszystkie patologie skóry głowy mogą mieć podłoże zapalne, swędzące i szybko się rozszerzać. Niepokojące zmiany skórne na głowie powinny być szybko zgłoszone do trychologa lub dermatologa.

Łuszczyca skóry głowy

Do chorób przewlekłych i powracających należy łuszczyca skóry głowy. Jest to choroba o przebiegu zapalno-proliferacyjnym na który choruje ok. 2% populacji dorosłych i 1% dzieci. Najczęściej pojawia się w okolicy 22 roku życia. Natomiast w wieku dziecięcym ok. 8 roku życia. Czasem po menopauzie ok. 55 roku życia. Aczkolwiek nie ma konkretnych parametrów wiekowych – łuszczyca skóry głowy może wystąpić w każdej dekadzie życia, a im wcześniej tym jej przebieg będzie cięższy. Etiopatogeneza łuszczycy skóry głowy ma podłoże polimorficzne. Jednym z kierunków jest genetyczne dziedziczenie poligenowe. Do kolejnych należy zaliczyć czynniki immunologiczne i środowiskowe. Tak więc do etiologii (czynników wywołujących) można zaliczyć ukąszenia owadów, urazy fizyczne, używki, stres, leki, ale też infekcje bakteryjne i wirusowe oraz wahania hormonalne.Patogeneza łuszczycy skóry głowy polega na skróceniu cyklu komórkowego z 28 dni do 4-8 dni oraz predyspozycji autoimmunologicznej do stanów zapalnych z udziałem komórek T. Do pierwszych objawów łuszczycy skóry głowy należą zmiany zapalne pokryte łuską o kolorze żółto-srebrzystym. Najczęściej pierwsze objawy pojawiają się w okolicy uszu, nad uszami z tyłu głowy lub w linii zgięcia. Zmiany łuszczycowe mogą mieć charakter „wędrujący” lub sukcesywnie zajmować całą powierzchnię skalpu. Dość często zmiany łuszczycowe mogą umiejscawiać się w linii brzegowej włosów nad czołem. Pomimo, że łuszczyca nie jest chorobą zakaźną jej obecność dość mocno utrudnia życie chorym ludziom. Do jej leczenia na skórę głowy należy podejść bardzo indywidualnie. Obecnie na rynku dostępnych jest sporo metod i produktów, które skutecznie niwelują objawy i zapobiegają nawrotom. Najlepsze efekty dają terapie skojarzone. Czyli terapia złuszczająca lub naświetlania w gabinecie trychologicznym i medykamenty stosowane w domu, przepisane przez dermatologa.

Łojotokowe zapalenie skóry głowy

Kolejną trudną w leczeniu keratozą jest łojotokowe zapalenie skóry głowy. Jest to schorzenie z widocznym odgraniczonym rumieniem charakteryzującym się tendencją do złuszczania się. Stan zapalny występuje w miejscach, gdzie są duże skupiska gruczołów łojowych. Na łojotokowe zapalenie skóry choruje od 2% do 5% populacji między 20 a 50-tym rokiem życia. Etiopatogeneza tego schorzenia jest powiązana z dziedziczeniem genetycznym, ale też z nieprawidłową pracą gruczo-łów łojowych. Ponadto patogenezę łojotokowego zapalenia skóry mogą wzmagać grzyby z gatunku Malasesia furfur, zaburzenia hormonalne oraz niedobory żywieniowe w diecie.Do czynników nasilających zmiany łojotokowego zapalenia skóry lub powodujących częste nawroty tej choroby można też zaliczyć stres, zaburzenia emocjonalne oraz osłabioną odpowiedź immunologiczną. Zmiany skórne tego schorzenia mogą być silnie swędzące, co w konsekwencji będzie prowadziło do powstania przeczosów, nadżerek, zakażeń grzybiczych, a nawet utraty włosów. Zmiany w tym schorzeniu powinny być jak najszybciej zgłoszone do trychologa lub dermatologa, aby zapobiegać szybkiemu „rozprzestrzenianiu się” po całym skalpie lub dyslakacji na twarz (brwi, powieki, fałdy nosowo-wargowe). Do pierwszych objawów na skórze głowy należy zaliczyć drobne plamy o wielkości od 5 do 20 mm z wyraźnie zaczerwienionym brzegiem. Na szczycie zmiany zapalnej umiejscowione są żółte łuski.Terapia: Pierwszym etapem leczenia powinno być użycie szamponu redukującego kolonię grzybiczą, a kolejnym wykonanie serii zabiegów trychologicznych o działaniu keratolitycznym i przeciwświądowym. Po ustąpieniu objawów lub okresie remisji, aby zapobiegać nawrotom choroby, powinna być stosowana terapia podtrzymująca, np. szampony lub toniki zawierające pirocto olamine lub dziekcie. W przypadku bardzo nasilonych objawów lub przewlekłych lub ostrych nawrotów łojotokowego zapalenia skóry głowy należy skontaktować się z dermatologiem i wdrożyć leczenie retinoidami lub glikokortykosteroidami, ściśle stosując się do wskazań lekarza.

Łupież

Do najbardziej popularnych keratoz należy łupież. Jest to zmiana, która objawia się złuszczaniem najczęściej drobnych płatków. Wielkopłatkowe połączenie keratynocytów wynika z zaburzonego poziomu bariery lipidowej naskórka i zaburzonej proliferacji komórek naskórkowych. Do etiopatogenezy łupieżu należy zaliczyć czynniki endogenne (zaburzenia hormonalne, emocjonalne, żywieniowe) i egzogenne (wzrost kolonii grzybiczej malassezia ssp. , nieprawidłowe środki myjące i stylizujące, częste czesanie oraz systematyczne noszenie nakrycia głowy).Obraz łupieżu zwykłego jest dość popularnym zjawiskiem. Szaro-białe płatki, które obsypują się podczas przekładania pasm włosów zazwyczaj umiejscowione są na szczycie głowy lub na skroniach. Na rynku obecnie jest wiele bardzo dobrych preparatów przeciwłupieżowych. Terapia ta powinna być jednak stosowana przez dłuższy okres czasu, pomimo że efekty mogą być już widoczne po kilku zastosowaniach. Do redukcji zmian można zastosować środki (szampony, toniki, balsamy, maski) o działaniu keratolitycznym aby usunąć zalegające łuski naskórkowe, a następnie preparaty cytostatyczne aby rozluźnić połączenia między komórkami naskórka i spowolnić ich procesy proliferacyjne.Po porady jakie kosmetyki pielęgnujące najlepiej zastosować, w jakiej częstotliwości i dawce, należy wybrać się do trychologa. Czasami jednak na takiej wizycie można się dowiedzieć, że obecność stanu zapalnego i kolonia grzyba drożdżopodobnego jest zbyt duża i należy zgłosić się do dermatologa po doustne leki, które zahamują syntezę ergosterolu w błonie komórkowej grzyba, czego efektem będzie zredukowanie jego obecności.

Artykuł opublikowany w magazynie LNE, wydanie maj-czerwiec 2016.

Swędząca skóra głowy bez łupieżu. Dlaczego swędzi i co naprawdę pomaga?

Swędząca skóra głowy bez widocznego łupieżu to częsty problem. Wiele osób nie wie, skąd się bierze i jak sobie z nią poradzić. Brak płatków nie oznacza, że skóra jest zdrowa. Wręcz przeciwnie. Swędzenie to często pierwszy sygnał zaburzeń skóry głowy.

Dlaczego swędzenie skóry głowy to sygnał ostrzegawczy

Swędzenie skóry głowy rzadko pojawia się bez przyczyny. Nawet bez łupieżu jest często pierwszym sygnałem zaburzonej równowagi skóry. Może wynikać z przesuszenia, podrażnienia lub osłabienia bariery ochronnej spowodowanej nieodpowiednią pielęgnacją. Świąd bywa także związany ze stresem, hormonami lub niedoborami, dlatego nie zawsze ustępuje po zmianie szamponu. Ignorowany może z czasem prowadzić do łuszczenia, przetłuszczania lub wypadania włosów. To sygnał, którego nie warto bagatelizować.

Najczęstsze przyczyny swędzenia skóry głowy bez łupieżu

Bardzo często problem wynika z przesuszenia skóry. Powodem bywa zbyt częste mycie, agresywne szampony lub gorąca woda. Skóra traci wtedy naturalną ochronę i zaczyna swędzieć. Częstą przyczyną są też kosmetyki. Farby, lakiery i suche szampony mogą podrażniać nawet wtedy, gdy wcześniej nie było reakcji. Swędzenie może mieć też podłoże wewnętrzne. Stres, hormony i niedobory witamin często objawiają się właśnie dyskomfortem skóry głowy.

Co naprawdę pomaga przy swędzącej skórze głowy?

Podstawą jest delikatna pielęgnacja. Warto wybierać łagodne szampony bez silnych detergentów i myć włosy letnią wodą. Podczas mycia, głowę należy masować delikatnie opuszkami palców. Dokładne spłukiwanie kosmetyków ma ogromne znaczenie. Dobrze sprawdzają się też preparaty kojące przeznaczone do skóry głowy. Pomagają nawilżyć skórę i zmniejszyć uczucie swędzenia.

Kiedy zgłosić się do trychologa?

Jeśli swędzenie utrzymuje się długo lub pojawia się razem z wypadaniem włosów, warto skonsultować się ze specjalistą. Badanie trychologiczne pozwala znaleźć przyczynę i dobrać odpowiednie rozwiązanie.

Podsumowanie

Swędząca skóra głowy bez łupieżu to sygnał, którego nie warto ignorować. Najczęściej pomaga zmiana pielęgnacji, ale czasem konieczna jest profesjonalna diagnoza. Im szybciej zareagujesz, tym łatwiej przywrócić komfort skóry głowy.

Łupież suchy, a łupież tłusty. Jak je odróżnić?

Są problemy, o których mówi się szeptem. Łupież jest jednym z nich. Niby powszechny, niegroźny, a jednak potrafi skutecznie odebrać pewność siebie, elegancję i komfort.

Co gorsza, większość osób przez lata walczy z nim źle, bo nie wie, z jakim typem łupieżu ma do czynienia. A różnica między łupieżem suchym a łupieżem tłustym jest kluczowa. Jeśli ją zignorujesz, żadna pielęgnacja nie zadziała.

Czym tak naprawdę jest łupież?

Łupież to zaburzenie procesu złuszczania naskórka skóry głowy. Naturalnie komórki skóry odnawiają się co około dwadzieścia osiem dni. Przy łupieżu ten cykl zostaje przyspieszony. Efektem są widoczne łuski, świąd, dyskomfort i często stan zapalny. Najważniejsze jest to, że łupież nie ma jednej postaci. Najczęściej występują dwa typy. Łupież suchy oraz łupież tłusty. Każdy z nich ma inne przyczyny, inne objawy i wymaga zupełnie innego podejścia trychologicznego.

Łupież suchy. Cichy sygnał odwodnienia skóry głowy

Łupież suchy bardzo często mylony jest z przesuszeniem po złym szamponie lub zimowym powietrzu. To błąd. Charakterystyczne objawy łupieżu suchego to drobne białe płatki, które łatwo osypują się na ubrania. Skóra głowy jest napięta, ściągnięta, często swędzi, ale nie jest tłusta. Włosy zazwyczaj są matowe, lekkie, czasem puszące się u nasady. Przyczyną łupieżu suchego jest zaburzona bariera hydrolipidowa skóry głowy. Może to wynikać z agresywnych detergentów, zbyt częstego mycia, gorącego powietrza z suszarki, stresu, niedoborów lub nieprawidłowej pielęgnacji. To ważne. Przy łupieżu suchym skóra głowy nie produkuje za dużo sebum. Ona produkuje go za mało. Dlatego stosowanie silnych szamponów przeciwłupieżowych często pogarsza problem.

Łupież tłusty. Widoczny problem o głębszym podłożu

Łupież tłusty jest bardziej zaawansowaną formą zaburzeń skóry głowy i bardzo często wiąże się z łojotokowym zapaleniem skóry. Objawy są zupełnie inne. Łuski są większe, żółtawe, lepkie i przylegają do skóry głowy. Nie osypują się swobodnie. Skóra jest wyraźnie przetłuszczona, często zaczerwieniona, swędząca i wrażliwa. Włosy szybko tracą świeżość, nawet kilka godzin po myciu. Główną przyczyną łupieżu tłustego jest nadprodukcja sebum

i nadmierny rozwój drożdżaków z rodzaju Malassezia, które naturalnie bytują na skórze głowy. W sprzyjających warunkach zaczynają się jednak namnażać i wywołują stan zapalny.

W tym przypadku samo nawilżanie skóry głowy to za mało. Potrzebna jest regulacja pracy gruczołów łojowych i działanie przeciwzapalne.

Jak odróżnić łupież suchy od tłustego bez zgadywania?

Jeśli zastanawiasz się, jaki typ łupieżu dotyczy Ciebie, zwróć uwagę na trzy kluczowe elementy. Wygląd łusek, stan skóry głowy oraz tempo przetłuszczania włosów.

Białe, drobne, sypiące się płatki i uczucie suchości wskazują na łupież suchy. Żółtawe,

tłuste, przyklejone do skóry łuski oraz szybkie przetłuszczanie to niemal zawsze łupież tłusty.

W praktyce trychologicznej bardzo często spotyka się też stany mieszane. Dlatego samodiagnoza bywa niewystarczająca.

Dlaczego zły dobór pielęgnacji pogarsza problem?

To moment, w którym wiele osób nieświadomie wpada w błędne koło. Przy łupieżu suchym sięga po silny szampon przeciwłupieżowy, który jeszcze bardziej wysusza skórę. Przy łupieżu tłustym próbuje olejować skórę głowy, co nasila stan zapalny. Skóra głowy nie potrzebuje przypadkowych rozwiązań. Ona potrzebuje precyzji. Dobrze dobrana terapia trychologiczna zaczyna się od prawidłowego rozpoznania typu łupieżu, oceny stanu skóry pod powiększeniem i dopasowania pielęgnacji, która wspiera naturalne procesy regeneracyjne.

Różnica, która zmienia wszystko

Łupież suchy i łupież tłusty to nie są dwa warianty tego samego problemu. To dwa różne sygnały wysyłane przez skórę głowy. Zignorowanie tej różnicy sprawia, że problem wraca, nasila się i często przechodzi w stan przewlekły. Jeśli zależy Ci na zdrowej skórze głowy, estetyce włosów i spokoju, który widać nawet w prostym geście poprawienia fryzury, zacznij od właściwej diagnozy. Czasem to właśnie ta jedna decyzja zmienia wszystko.

Czy prostownica zawsze szkodzi? Jak skutecznie chronić włosy przed ciepłem

Stylizacja włosów ciepłem od lat budzi wiele emocji. Z jednej strony prostownica pozwala uzyskać gładkie i lśniące pasma w kilka minut, z drugiej utrwaliło się przekonanie, że każdy kontakt włosów z wysoką temperaturą musi kończyć się ich zniszczeniem.

Czy prostownica zawsze szkodzi?

Wysoka temperatura może uszkadzać włókno włosa na dwa sposoby: termicznie, gdy dochodzi do przegrzania keratyny oraz hydrotermicznie, gdy gwałtowne parowanie wody z wnętrza włosa rozrywa jego strukturę.

Powyżej 150 do 160°C zaczyna dochodzić do częściowej denaturacji keratyny. Temperatury 200°C i więcej powodują zniszczenia widoczne pod mikroskopem na przykład mikropęknięcia, przesuszenie i utratę elastyczności. Stylizacja na mokrych włosach może generować efekt bubble hair, czyli powstawanie pęcherzyków powietrza wewnątrz włosa podczas gwałtownego parowania co prowadzi do łamliwości.

Natomiast uszkodzenia nie są nieodwracalne, jeśli temperatura jest kontrolowana, a włosy są odpowiednio zabezpieczone. Oznacza to, że prostownica nie niszczy włosów automatycznie. Szkodzi dopiero jej niewłaściwe używanie.

Jaka temperatura jest bezpieczna?

Bezpieczny próg zależy od rodzaju włosa. Cienkie i osłabione włosy: 120 do 150°C, średnie i normalne włosy: 150 do 170°C, gęste i sztywne włosy: 170 do 190°C.

Obniżenie temperatury o 20°C zmniejsza ryzyko uszkodzeń nawet o około 40 do 50 procent, przy jednoczesnym zachowaniu efektu prostowania, jeśli włosy są dobrze przygotowane.

Czy ochrona termiczna działa?

Skuteczność ochrony termicznej zależy od użytych składników.

Silikony, polimery, hydrolizowane proteiny i naturalne oleje mogą zmniejszyć wpływ wysokiej temperatury na włosy nawet o 20 do 30 procent.

Tworzą cienką warstwę ochronną, która ogranicza przewodzenie ciepła, zmniejsza odparowywanie wilgoci i chroni przed mikropęknięciami.

Jak chronić włosy przed ciepłem?

Zawsze prostuj włosy całkowicie suche, stosuj ochronę termiczną równomiernie na całej długości, dobierz temperaturę do rodzaju włosów, używaj prostownicy z dokładną kontrolą temperatury i płytkami ceramicznymi lub tytanowymi, prowadź prostownicę płynnie bez zatrzymywania jej w jednym miejscu, ogranicz częstotliwość prostowania, aby włosy zdążyły odbudować warstwę lipidową.

Czy prostownica musi niszczyć włosy?

Prostownica nie musi niszczyć włosów. Najbardziej szkodzą zbyt wysoka temperatura, brak ochrony i prostowanie na mokro. Przy odpowiedniej technice i urządzeniu ryzyko uszkodzeń jest minimalne. Jeśli włosy mimo wszystko się łamią, warto skonsultować się

z trychologiem.

Włosy pod lupą. Czego nie wiesz ale się dowiesz?

Włosy od wieków są nie tylko elementem estetyki, lecz także ważnym wskaźnikiem kondycji zdrowotnej. Choć codziennie widzimy je w lustrze, wciąż skrywają wiele tajemnic, które potrafią zdumieć nawet specjalistów. Oto zestawienie najciekawszych faktów o włosach, przygotowane w oparciu o wiedzę trychologiczną i aktualne badania.

1. Włosy, jako jedna z najszybciej rosnących struktur

Nie wszyscy wiedzą, że tempo wzrostu włosa należy do najwyższych spośród wszystkich struktur organizmu, ustępując jedynie komórkom szpiku kostnego i nabłonka jelit. Przeciętnie włos rośnie około jednego centymetra miesięcznie, choć tempo to jest zmienne i zależy od hormonów, diety, pory roku oraz ogólnego stanu zdrowia.

2. Ile naprawdę mamy włosów?

Na naszej głowie znajduje się od 90 do nawet 150 tysięcy włosów Liczba ta wynika z uwarunkowań genetycznych oraz naturalnych różnic między typami włosów. Najmniej włosów mają osoby rude, które rekompensują mniejszą liczbę większą średnicą włosa. Blondyni przeciwnie – ich włosy są cieńsze, ale jest ich więcej.

3. Wytrzymałość mechaniczna włosów

Pojedynczy zdrowy włos jest w stanie utrzymać nawet 100 gramów ciężaru. Co więcej, włosy wykazują ogromną odporność na rozciąganie dzięki wysokiej zawartości keratyny.

4. Życie włosów toczy się pod skórą

Wzrost włosa rozpoczyna się w cebulce, gdzie zachodzą intensywne podziały komórkowe. To właśnie dlatego strzyżenie nie boli – odcinamy strukturę, która biologicznie jest już martwa. Z punktu widzenia trychologii kluczowe jest środowisko mieszków włosowych, bo to tam decyduje się kondycja kosmyków.

5. Włos a woda

Gdy włos jest mokry, jego średnica potrafi powiększyć się o około 15–20 procent. Zwiększa to podatność na uszkodzenia, dlatego szczotkowanie mokrych włosów jest jednym z najczęstszych błędów pielęgnacyjnych. Wiedza o tym jest szczególnie istotna w gabinetach trychologicznych, gdzie analizuje się zarówno strukturę, jak i odporność włosów.

6. Długość cyklu włosów

Każdy włos przechodzi indywidualny cykl wzrostu trwający od dwóch do siedmiu lat Składają się na niego fazy anagenu, katagenu i telogenu. To, jak długo włos pozostaje w fazie aktywnego wzrostu, decyduje o jego maksymalnej długości. U niektórych osób cykl jest naturalnie krótszy, dlatego trudno im zapuścić bardzo długie włosy mimo prawidłowej pielęgnacji.

Podsumowanie

Włosy, choć wydają się proste w swojej budowie, kryją w sobie niezwykle złożony świat biologii, fizyki i chemii. Zrozumienie ich natury stanowi klucz do skutecznej pielęgnacji oraz terapii trychologicznej. Jeśli chcesz zgłębić wiedzę o kondycji swoich włosów, profesjonalna konsultacja trychologiczna może pomóc w odkryciu ich indywidualnych potrzeb oraz potencjału.

Czy masaż skóry głowy naprawdę działa? Fakty i mity

Stymulacja skóry głowy stała się jednym z najpopularniejszych trendów w pielęgnacji włosów. W internecie można znaleźć setki opinii o jej „cudownych” efektach – od pobudzenia porostu po redukcję wypadania. Ale co na to trychologia? Czy masaż faktycznie działa, czy to kolejny mit? Oto rzetelne spojrzenie.

Na czym polega stymulowanie skóry głowy?

To technika polegająca na wykonywaniu delikatnych, powolnych ruchów szczotką do masażu bezpośrednio po skórze głowy. Celem jest pobudzenie krążenia, masaż i rozluźnienie napięcia oraz złuszczenie naskórka. Istotne jest jednak jak i czym masujemy – o czym często się zapomina.

Fakty – co masaże mogą naprawdę dać?

1. Poprawa mikrokrążenia

Delikatny masaż szczotką wspiera ukrwienie skóry głowy. Lepiej dotlenione cebulki pracują wydajniej, co może pozytywnie wpływać na wzrost i jakość włosów – choć nie należy oczekiwać spektakularnego przyspieszenia porostu.

2. Lepsze dotarcie składników aktywnych

Pobudzone krążenie i lekkie złuszczenie naskórka mogą poprawić wchłanianie toników, wcierki czy lotionów trychologicznych.

3. Rozluźnienie skóry głowy

Napięcie skóry głowy to realny problem – może powodować dyskomfort, a nawet nasilać wypadanie włosów. Regularny, spokojny masaż szczotką przynosi ulgę i redukuje stres.

4. Naturalny blask włosów

Szczotkowanie pomaga rozprowadzać sebum z okolicy skóry głowy na długości włosów, dzięki czemu włosy stają się bardziej gładkie i lśniące.

Mity – czego masaż NIE zrobi

1. Nie zahamuje poważnego wypadania włosów

Choć poprawa krążenia działa wspierająco, przy łysieniu androgenowym, zaburzeniach hormonalnych czy stanach zapalnych potrzebna jest profesjonalna terapia, nie szczotka.

2. Nie zastąpi peelingu skóry głowy

Szczotka może lekko złuszczać naskórek, ale nie oczyści porów tak skutecznie jak peeling enzymatyczny czy trychologiczny.

3. Nie jest dla każdego

Przy stanach zapalnych, ŁZS, AZS, łuszczycy, nadwrażliwości skóry czy aktywnym łupieżu – stymulacja może pogorszyć sytuację.

4. Nie wolno masować „im mocniej, tym lepiej”

Zbyt silny nacisk podrażnia skórę, może powodować mikrourazy, a nawet zaostrzać wypadanie.

Jak masować skórę głowy prawidłowo?

Należy używać szczotki z naturalnego włosia, miękkich igieł lub specjalistycznej do masażu, wykonywać delikatne, powolne ruchy od przodu do tyłu głowy, szczotkować 2–5 minut dziennie – nie dłużej, unikać masażu przy aktywnym stanie zapalnym, bólu skóry lub nasilonym łupieżu, czesać na suchej skórze – mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia.

Podsumowanie

Stymulowanie skóry głowy może być wartościowym elementem pielęgnacji: poprawia mikrokrążenie, działa relaksująco i pomaga rozprowadzić sebum. Nie zastępuje jednak profesjonalnych terapii ani nie rozwiąże poważnych problemów trychologicznych. Jest dodatkiem – nie rozwiązaniem.

Wpływ zaburzeń trawienia i jelit na kondycję włosów

Współczesne badania jednoznacznie wskazują, że stan jelit ma bezpośredni wpływ na zdrowie mieszków włosowych. To w układzie trawiennym decyduje się, jak skutecznie organizm przyswaja kluczowe składniki odżywcze potrzebne do wzrostu i regeneracji włosów. Kiedy procesy trawienia lub mikrobiota jelitowa są zaburzone, pojawiają się niedobory i reakcje zapalne, które szybko odbijają się na włosach – stają się słabsze, cieńsze i bardziej podatne na wypadanie.

Dlaczego jelita są tak ważne dla włosów?

Jelita pełnią funkcję „centrum dowodzenia” dla układu odpornościowego, a także odpowiadają za wchłanianie substancji, z których budowane są włosy. Jeśli ich praca jest zaburzona, organizm nie dostaje tego, czego potrzebuje – nawet przy zdrowej diecie. Kluczowe znaczenie ma mikrobiom jelitowy, czyli zbiór dobrych bakterii. Gdy jest zaburzony, pojawiają się stany zapalne, niedobory i problemy z wchłanianiem, które bardzo szybko odbijają się na kondycji włosów.

Jak zaburzenia trawienia wpływają na włosy?

1. Gorsze wchłanianie składników odżywczych

Włosy potrzebują m.in.: żelaza, cynku, biotyny, witaminy D, kwasów omega-3, witamin z grupy B. Przy problemach jelitowych – np. zespole jelita drażliwego (IBS), celiakii, SIBO czy stanach zapalnych – ich wchłanianie jest ograniczone. Skutkiem jest osłabienie cebulek i zwiększone wypadanie.

2. Przewlekłe stany zapalne

Jelita w złej kondycji mogą powodować mikro-stany zapalne w całym organizmie, w tym w skórze głowy. To może prowadzić do podrażnienia, swędzenia, nadprodukcji sebum, zaburzeń pracy mieszków włosowych. Organizm w stanie zapalnym „odcina” energię od struktur mniej ważnych — takich jak włosy.

3. Wysoki poziom stresu i osi jelita–mózg–włosy

‍Jelita silnie komunikują się z mózgiem poprzez tzw. oś jelitowo-mózgową. Zaburzenia trawienia mogą wpływać na nastrój, poziom stresu i napięcie, a to z kolei zwiększa ryzyko telogenowego wypadania włosów.

4. Zatrzymywanie toksyn

Gdy jelita pracują niewłaściwie, naturalna detoksykacja organizmu jest zaburzona. Nagromadzenie toksyn może powodować zmęczenie cebulek włosów, matowość i łamliwość włosów, podrażnienia skóry głowy.

Jakie objawy na włosach mogą sugerować problem z jelitami?

Przewlekłe, nasilone wypadanie, spowolniony wzrost włosów, siwienie w młodym wieku, łamliwość i przerzedzenie, swędzenie lub zaczerwienienie skóry głowy, włosy suche, matowe i pozbawione objętości.

Co możesz zrobić?

Warto rozpocząć od oceny stanu odżywienia organizmu, szczególnie poziomu żelaza, ferrytyny, witaminy B12, D3, cynku i folianów, ponieważ parametry te są istotne dla prawidłowego wzrostu włosów. Istotne jest także utrzymanie prawidłowej równowagi mikrobioty jelitowej poprzez odpowiednią podaż błonnika i produktów fermentowanych. Jednocześnie należy ograniczyć składniki, które mogą nasilać podrażnienie przewodu pokarmowego, takie jak nadmiar cukrów prostych, alkoholu czy żywności silnie przetworzonej.

W przypadku zaburzeń jelitowych mogą pojawiać się stany zapalne skóry głowy, dlatego zaleca się stosowanie łagodnych preparatów myjących i kojących. Konsultacja trychologiczna pozwala połączyć obserwację skóry głowy z analizą czynników ogólnoustrojowych, co ułatwia dobór właściwego postępowania.

Podsumowanie

Jelita mają ogromny wpływ na kondycję włosów. Gdy ich praca jest zaburzona, pojawiają się niedobory, stany zapalne i osłabienie cebulek. Dlatego w trychologii coraz częściej mówi się o holistycznym podejściu — zdrowa skóra głowy zaczyna się od zdrowych jelit.

Cykl menstruacyjny a kondycja włosów: hormonalne zmiany w ciągu miesiąca

Cykl menstruacyjny wpływa na całe ciało kobiety — również na kondycję włosów i skóry głowy. Choć niewiele się o tym mówi, wahania hormonów takie jak estrogen, progesteron czy testosteron mają bezpośredni wpływ na to, jak włosy rosną, jak się układają, a nawet jak łatwo wypadają. Zrozumienie tych zmian pomaga lepiej dobrać pielęgnację i szybciej reagować, gdy pojawiają się problemy.

Jak hormony wpływają na włosy w trakcie cyklu?

Cykl menstruacyjny składa się z kilku faz, w każdej z nich gospodarka hormonalna zmienia się w inny sposób — a wraz z nią skóra i włosy.

Faza folikularna – więcej energii i mocniejsze włosy

To okres tuż po menstruacji. Poziom estrogenów rośnie, co poprawia mikrokrążenie skóry głowy, wzmacnia cebulki włosów, zmniejsza wypadanie, sprawia, że włosy wyglądają na zdrowsze i bardziej gęste. To dobry moment na intensywniejszą pielęgnację, odżywki czy maski.

Owulacja – włosy w najlepszej kondycji

W połowie cyklu poziom estrogenów jest najwyższy.

Włosy lepiej się układają, są bardziej błyszczące, wydają się gęstsze i mocniejsze.

To naturalny „szczyt formy” — organizm biologicznie przygotowuje się na możliwość zajścia w ciążę, a włosy korzystają na tej stabilizacji hormonalnej.

Faza lutealna – większa wrażliwość i przetłuszczanie

Po owulacji rośnie stężenie progesteronu, a estrogeny spadają. Ta kombinacja często prowadzi do szybszego przetłuszczania skóry głowy, zwiększonej wrażliwości i skłonności do podrażnień, przyklapnięcia

i mniejszej objętości włosów, sporadycznego wypadania. W tym czasie warto postawić na delikatne szampony, peelingi skóry głowy i lekką pielęgnację.

Menstruacja – osłabienie i zwiększone wypadanie

Na początku cyklu poziom wszystkich hormonów spada. U niektórych kobiet mogą pojawić się większe wypadanie, matowość i suchość włosów, większa podatność na łamanie, wrażliwość skóry głowy. Jeśli miesiączce towarzyszy obfite krwawienie, może dochodzić do spadku ferrytyny (magazynowej formy żelaza), co również osłabia włosy.

Kiedy warto się zaniepokoić?

Wahania w kondycji włosów w trakcie cyklu są naturalne. Jednak do trychologa warto zgłosić się, gdy wypadanie jest bardzo intensywne, skóra głowy staje się nadmiernie bolesna lub zaczerwieniona, a włosy wyraźnie przerzedzają się z miesiąca na miesiąc.

Podsumowanie

Włosy reagują na zmiany hormonalne w trakcie cyklu menstruacyjnego — stają się raz silniejsze i pełne blasku, a innym razem bardziej wrażliwe i podatne na wypadanie. Kluczem jest świadoma pielęgnacja dopasowana do fazy cyklu oraz obserwacja własnego organizmu.