Najlepsze diety dla zdrowych włosów i skóry głowy

Trendy w odżywianiu zmieniają się dość często. Co kilka miesięcy czytamy o nowej, modnej diecie i składnikach, które warto suplementować. Czego tak naprawdę potrzebują nasze włosy i skalp i jakie składniki warto w związku z tym wprowadzić do menu? Sprawdzamy!

Zdrowe tłuszcze

Dla utrzymania zdrowia i dobrej kondycji skóry i włosów niezbędne są określone rodzaje lipidów. Postaw na:- kwasy omega-3, które nie mogą być wytwarzane przez organizm – trzeba dostarczać je z zewnątrz. Odpowiadają m.in . za odpowiedni poziom nawilżenia skóry oraz jej elastyczność. Znajdziesz je m.in . w orzechach, migdałach, nasionach chia i siemieniu lnianym, w dyni i w tłustych rybach,- tłuszcze roślinne, bogate w cenne składniki lipidowe (np. kwasy tłuszczowe): olej z awokado, oliwa z oliwek, olej lniany, z wiesiołka itp.

Witaminy

Witamina A jest niezbędna skórze do produkcji sebum, które jest naturalną odżywką dla skóry i włosów. Zarówno jej niedobór, jak i nadmiar działają niekorzystnie. Źródła: żółte i pomarańczowe warzywa, wątróbka, jarmuż, rzepa.Witaminy z grupy B są niezwykle istotne dla kondycji włosów i skóry – zapobiegają wypadaniu włosów, wzmacniają kosmyki, łagodzą stany zapalne skóry. Źródła: nabiał, jaja, banany, rośliny strączkowe, mięso (cielęce, drobiowe, wołowe).Witamina C wpływa na wchłanianie żelaza i jest skutecznym antyoksydantem. Stymuluje wzrost mieszków włosowych i produkcję kolagenu. Źródła: cytrusy, jagody, kiwi, papaja, bataty.Niski poziom witaminy D przyspiesza siwienie włosów. Jej właściwi poziom pośrednio hamuje nadmierne wypadanie włosów. Źródła: żółtka jaj, ryby (łosoś, śledź, sardynki).Witamina E działa antyoksydacyjnie, pomaga zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry i chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Źródła: orzechy, nasiona, ryby.

Żelazo

Niedobór żelaza (i ferrytyny) jest jedną z głównych przyczyn nasilonego wypadania włosów. Mieszek włosowy jest przecież odżywiany przez krew. Kiedy więc zapasy żelaza (ferrytyny w surowicy) spadną poniżej pewnego poziomu, mamy do czynienia z anemią i jednocześnie ze znacznie zmniejszoną podażą składników odżywczych do mieszka włosowego. W efekcie dochodzi do zaburzenia cyklu wzrostu włosów i ich wypadania. Źródła: czerwone mięso, zielone warzywa liściaste, otręby, orzechy.

Cynk i selen

Niedobór cynku może prowadzić do wypadania włosów i suchej, łuszczącej się skóry głowy, podczas gdy selen jest silnym antyoksydantem, dzięki czemu pomaga chronić skórę i włosy przed niekorzystnym działaniem czynników środowiskowych oraz przed skutkami procesów starzenia się.Źródła cynku: produkty pełnoziarniste, wołowina, jaja,Źródła selenu: orzechy, grzyby, otręby, jaja.

Proteiny

Włosy zbudowane są z białek, więc ich odpowiednia ilość w diecie jest kluczowa dla wzmocnienia włosów i poprawy ich kondycji. Niedobór protein może powodować suchość, osłabienie i łamliwość włosów, ich spowolniony wzrost, a nawet wypadanie.Źródła: ekologiczne, białe mięso (kurczak, indyk), nabiał, owoce.

Najlepsze diety dla zdrowych włosów i skóry głowy

Dla utrzymania zdrowia i dobrej kondycji skóry i włosów niezbędne są określone rodzaje lipidów. Postaw na:– kwasy omega-3, które nie mogą być wytwarzane przez organizm – trzeba dostarczać je z zewnątrz. Odpowiadają m.in . za odpowiedni poziom nawilżenia skóry oraz jej elastyczność. Znajdziesz je m.in . w orzechach, migdałach, nasionach chia i siemieniu lnianym, w dyni i w tłustych rybach,– tłuszcze roślinne, bogate w cenne składniki lipidowe (np. kwasy tłuszczowe): olej z awokado, oliwa z oliwek, olej lniany, z wiesiołka itp.

Witaminy

Witamina A jest niezbędna skórze do produkcji sebum, które jest naturalną odżywką dla skóry i włosów. Zarówno jej niedobór, jak i nadmiar działają niekorzystnie. Źródła: żółte i pomarańczowe warzywa, wątróbka, jarmuż, rzepa.

Witaminy z grupy B są niezwykle istotne dla kondycji włosów i skóry – zapobiegają wypadaniu włosów, wzmacniają kosmyki, łagodzą stany zapalne skóry. Źródła: nabiał, jaja, banany, rośliny strączkowe, mięso (cielęce, drobiowe, wołowe).

Witamina C wpływa na wchłanianie żelaza i jest skutecznym antyoksydantem. Stymuluje wzrost mieszków włosowych i produkcję kolagenu. Źródła: cytrusy, jagody, kiwi, papaja, bataty.

Niski poziom witaminy D przyspiesza siwienie włosów. Jej właściwi poziom pośrednio hamuje nadmierne wypadanie włosów. Źródła: żółtka jaj, ryby (łosoś, śledź, sardynki).

Witamina E działa antyoksydacyjnie, pomaga zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry i chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Źródła: orzechy, nasiona, ryby.

Żelazo

Niedobór żelaza (i ferrytyny) jest jedną z głównych przyczyn nasilonego wypadania włosów. Mieszek włosowy jest przecież odżywiany przez krew. Kiedy więc zapasy żelaza (ferrytyny w surowicy) spadną poniżej pewnego poziomu, mamy do czynienia z anemią i jednocześnie ze znacznie zmniejszoną podażą składników odżywczych do mieszka włosowego. W efekcie dochodzi do zaburzenia cyklu wzrostu włosów i ich wypadania. Źródła: czerwone mięso, zielone warzywa liściaste, otręby, orzechy.

Cynk i selen

Niedobór cynku może prowadzić do wypadania włosów i suchej, łuszczącej się skóry głowy, podczas gdy selen jest silnym antyoksydantem, dzięki czemu pomaga chronić skórę i włosy przed niekorzystnym działaniem czynników środowiskowych oraz przed skutkami procesów starzenia się.Źródła cynku: produkty pełnoziarniste, wołowina, jaja,Źródła selenu: orzechy, grzyby, otręby, jaja.

Proteiny

Włosy zbudowane są z białek, więc ich odpowiednia ilość w diecie jest kluczowa dla wzmocnienia włosów i poprawy ich kondycji. Niedobór protein może powodować suchość, osłabienie i łamliwość włosów, ich spowolniony wzrost, a nawet wypadanie.Źródła: ekologiczne, białe mięso (kurczak, indyk), nabiał, owoce

Bielactwo – Rodzaje bielactwa, przyczyny, objawy i terapia

Bielactwo to schorzenie zaliczane do grupy chorób autoimmunologicznych. Jego podstawowym objawem jest depigmentacja skóry, czyli pojawianie się na ciele obszarów pozbawionych pigmentu – odbarwionych, białych plam o różnych rozmiarach i kształtach. Jakie leczyć tą przypadłość? Wyjaśniamy!

Bielactwo nabyte – co trzeba wiedzieć?

Bielactwo to choroba, która polega na hipopigmentacji, czyli zmniejszeniu lub zatrzymaniu melaniny przez melanocyty (komórki pigmentowe). W jego przebiegu obserwuje się powstawanie charakterystycznych odbarwień skóry.

Szacuje się, że bielactwo nabyte dotyka 2% ludzkości, bez względu na rasę i płeć. Na bielactwo może cierpieć każda osoba, niezależnie od wieku.

Choroba może współistnieć z takimi chorobami, jak:

  • choroba Gravesa-Basedowa,
  • Hashimoto,
  • choroba Addisona,
  • cukrzycą typu 1 i 2,
  • czerniakiem złośliwym,
  • chorobą Crohna,
  • toczniem rumieniowatym,
  • łysieniem plackowatym.

Osoby, u których diagnozuje się bielactwo nabyte, tracą pigment w komórkach melanocytowych. Depigmentacja najczęściej obejmuje skórę, na której pojawiają się jasne plamy, jednak może dotyczyć także innych struktur, które zawierają melanocyty: tęczówek oczu, włosów czy jamy ustnej.

Pomimo tego, że bielactwo wtórne nie stanowi zagrożenia dla życia, uznaje się je za poważną chorobę. Zmiany depigmentacyjne istotnie oddziałują na psychikę osób chorych, ich zadowolenie z życia i akceptację własnego wyglądu. Wiele osób dotkniętych bielactwem wtórnym cierpi z powodu depresji lub lęku społecznego.

Jakie są przyczyny bielactwa?

Przyczyna występowania bielactwa nabytego nie jest jednoznacznie określona. W medycynie dominują obecnie następujące teorie, które mogą tłumaczyć jego powód:

  • autoimmunologiczna – melanocyty zostają uszkodzone na skutek zaburzeń układu immunologicznego,
  • neuronalna – za uszkadzanie melanocytów odpowiada mediator neurochemiczny,
  • oksydacyjna – melanocyty uszkadzane są przez produkty metabolizmu melaniny,
  • genetyczna – melanocyty uszkadzane są na skutek zaistnienia wady genetycznej, uniemożliwiającej ich prawidłowe funkcjonowanie.

Bielactwo nabyte często występuje rodzinnie, jednak sposób dziedziczenia choroby nie został dotychczas poznany. Bez wątpienia osoby, które w najbliższym otoczeniu posiadają bliskich z bielactwem lub innymi chorobami autoimmunologicznymi, znajdują się w grupie zwiększonego ryzyka.

Objawy bielactwa i rozwój choroby

Kiedy melanocyty odpowiedzialne za pigmentację skóry przestają produkować pigment, pojawiają się pierwsze objawy choroby. Najczęściej są to drobne, białe plamki, wyraźnie odcinające się od zdrowej skóry. Ze względu na to, że w pierwszym etapie choroby jest ich niewiele, wielu chorych ignoruje ten objaw.

Niestety, z biegiem czasu ilość wybarwionych miejsc się zwiększa. Coraz większe plamy zlewają się ze sobą, tworząc duże obszary.

Zmiany depigmentacyjne w przebiegu bielactwa najczęściej obserwować można na:

  • grzbietach dłoni,
  • stopach,
  • pachach,
  • brodawkach sutkowych,
  • szyi,
  • twarzy,
  • okolicach genitaliów.

U chorych na bielactwo wrodzone może wystąpić również depigmentacja włosów (siwienie) i tęczówki oczu.

Rodzaje bielactwa nabytego

Na podstawie charakteru oraz ilości zmian depigmentacyjnych wyróżnia się następujące typy bielactwa:

  • bielactwo nabyte uogólnione – najczęściej spotykany wariant choroby. Jego charakterystyczną cechą jest depigmentacja dwóch stron ciała, np. lewej i prawej dłoni. Pierwsze objawy bielactwa uogólnionego pojawiają się na rękach i twarzy (zwykle w okolicy oczu i ust). Zmiany, początkowo niewielkie, stopniowo obejmują znaczną część ciała. W pierwszym etapie choroby może dojść do depigmentacji włosów, która przebiega w charakterystyczny sposób: włosy tracą kolor, następuje chwilowe zatrzymanie procesu depigmentacji, a następnie jego nasilenie;
  • bielactwo nabyte całkowite – występuje, gdy zmiany depigmentacyjne obejmują niemal całe ciało pacjenta. Jest to odmiana, którą rozpoznaje się stosunkowo rzadko;
  • bielactwo nabyte segmentowe – zmiany depigmentacyjne są ograniczone do jednego obszaru na ciele, najczęściej do rąk lub okolic twarzy. Co drugi chory traci również kolor włosów. Bielactwo segmentowe występuje u najmłodszych chorych. Jego objawy postępują przez około rok, po czym zostają zatrzymane;
  • bielactwo nabyte ograniczone w postaci skupionej – o tym rodzaju bielactwa mowa, gdy zmiany obejmują jedynie niewielki obszar ciała. Często jest to zaledwie jedna lub kilka jasnych plam, które nie powiększają się i nie atakują innych części skóry.

Wpływ chorób tarczycy na włosy.

Kondycja naszego organizmu silnie wpływa na wygląd i stan włosów. Widać to szczególnie przy zaburzeniach związanych z brakiem równowagi hormonalnej, do których należą choroby tarczycy.Badania pokazują, że w Polsce ok. 20% społeczeństwa cierpi na choroby tarczycy, ale kobiet dotyczą one nawet dziesięć razy częściej niż mężczyzn. Zaburzenia te mogą pojawić się na każdym etapie życia, jednak okresy wahań hormonalnych – dojrzewanie, ciąża, czas po porodzie oraz menopauza zwiększają ryzyko ich wystąpienia. Choroby tarczycy mogą m.in. zaburzać miesiączkowanie, obniżać płodność, zaburzać procesy metaboliczne, pogarszać samopoczucie oraz negatywnie oddziaływać na wygląd skóry i włosów.Co ciekawe, odpowiedni poziom hormonów tarczycy jest dla włosów obojętny, ale zaburzenia (niezależnie od ich rodzaju) mogą powodować m.in. łysienie telogenowe, czyli utratę włosów w szczytowej części głowy.

Trzy najczęstsze choroby tarczycy

Tarczyca waży zaledwie 30-60 gramów, ale odgrywa bardzo istotne funkcje. Produkuje dwa hormony – trijodotyroninę (T3) i tyroksynę (T4), które biorą udział w regulacji metabolizmu i kontrolują szlaki biochemiczne. Hormony te pomagają utrzymać temperaturę ciała, wpływają też na funkcjonowanie skóry i włosów. Zaburzenia ze strony gruczołu tarczowego oddziałują negatywnie na kondycję włosów, ponieważ zaburzają docieranie składników odżywczych i budulcowych.Nadczynność tarczycy (hipertyreoza) wiąże się z nadmiernym wydzielaniem hormonów. Organizm działa wtedy na „podwyższonych obrotach” – chory odczuwa przyspieszone bicie serca, zwiększoną potliwość, pobudzenie i spadek wagi. Dochodzi też do nasilonej utraty włosów.Niedoczynność tarczycy (hypotyreoza) to sytuacja odwrotna – tarczyca wydziela mniej hormonów, więc nie pokrywa zapotrzebowania organizmu. Chory odczuwa zmęczenie, ospałość, ma trudności z koncentracją, metabolizm spowalnia i dochodzi do wzrostu wagi. Włosy stają się szorstkie, suche i matowe. Ich wypadanie też może się nasilać. Warto poznać pojęcie „anizotrichozy”- to charakterystyczny obraz spotykany w niedoczynności tarczycy w badaniu trichoskopowym. W wyniku deficytu składników odżywczych i substancji budulcowych włosy nie przyrastają na grubość. Stają się cienkie, a fryzura wygląda na przerzedzoną.Hashimoto to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, w którym organizm wytwarza przeciwciała przeciwko własnemu organowi i w efekcie – uszkadza go. Następuje przyrost wagi, obrzęki, u osoby chorej może tworzyć się wole. Skóra jest blada i wrażliwa, mieszki włosowe zanikają, co wiąże się z nasiloną utratą włosów. Przy Hashimoto może też dojść do rozwinięcia się łysienia plackowatego.

Jak dbać o włosy w chorobach tarczycy?

Przy zaburzeniach funkcjonowania gruczołu tarczowego, to właśnie wypadanie czy pogorszenie się kondycji włosów jest pierwszym sygnałem, że w organizmie dzieje się coś złego. W wielu przypadkach po oznaczeniu poziomu FT3 i FT4 przyczyna przerzedzenia fryzury staje się oczywista i można podjąć odpowiednie działania. Jeśli równowaga hormonalna organizmu nie zostanie przywrócona, działania „od zewnątrz” nie będą skuteczne. W pierwszej kolejności pod okiem endokrynologia, a dopiero potem – trychologa. Oczywiście w trakcie leczenia, można już wdrożyć odpowiednie praktyki pielęgnacyjne.

U trychologa

W gabinecie trychologicznym zaczyna się zwykle od wykonania badania trichoskopowego, które pozwala ocenić kondycję skory głowy i włosów. W zależności od stopnia zaawansowania zmian, wdrożonego leczenia endokryologicznego oraz kondycji włosów i skóry, specjalista może zaproponować np. zabiegi mezoterapii z odpowiednio dobranymi substancjami aktywnymi lub np. osoczem bogatopłytkowym. Specjalista wyjaśni przebieg procesu terapeutycznego oraz jego długość. W przypadku chorób tarczycy trudno jest liczyć na szybki i spektakularny efekt – często kuracja wymaga miesięcy. Podstawą działań jest zwykle to, co pacjent robi w domu, czyli odpowiednia pielęgnacja włosów i skory głowy.

Zasady pielęgnacji włosów w zaburzeniach tarczycy:

-unikaj silnie działających środków myjących, które mogłyby dodatkowo wysuszyć lub podrażnić skórę głowy,

-zrezygnuj z wysuszających zabiegów (stylizacja, prostowanie),

-nie susz włosów gorącym powietrzem,

-ogranicz tymczasowo farbowanie włosów,

-chroń włosy przed słońcem,

-wykonuj masaż głowy, aby pobudzić mikrocyrkulację krwi, a przez to lepiej odżywić włosy,

– sięgnij po kosmetyki z dodatkiem łagodnych składników- nawilżających, regenerujących i antyoksydacyjnych.

Suplementacja – wsparcie od wewnątrz

Suplementację zawsze powinien dobierać specjalista na podstawie wyników wykonanych badań. Przy chorobach tarczycy zwykle uzupełnia się witaminy z grupy B, krzem czy selen oraz składniki budulcowe (aminokwasy). Konsultacja z trychologiem pomoże dobrać odpowiednie substancje wspomagające odrost i wzmocnienie włosów. Pamiętaj, że nie tylko hormony powodują problemy na głowie. Wiele różnych czynników może wpływać na stan skóry głowy i włosów. Między innymi z tego powodu wizyta u specjalisty jest najlepszym i najszybszym wyjściem, by poznać przyczynę problemów.

Hair-aging – jak starzeją się włosy i skóra głowy?

O starzeniu się skóry powiedziano już wiele, za to wciąż mało mówi się o tym, jak upływ czasu oddziałuje na włosy i skórę głowy. Czy można te procesy spowolnić?

Szkodliwe słońce

Włosy stanowią dodatkową barierę przed niekorzystnym oddziaływaniem światła UV. Nie oznacza to jednak, że w pełnym wymiarze chronią przed szkodliwym promieniowaniem. Na nieodpowiednio chronionej skórze głowy mogą pojawić się objawy elastozy posłonecznej, czyli uszkodzenia włókien elastynowych przez UV, co powoduje m.in . pogrubienie i szorstkość skóry.U osób łysych lub tych, które mają bardzo rzadkie włosy na skalpie można dostrzec także objawy fotostarzenia. Będą to przebarwienia, rozszerzone naczynka czy nawet stany przednowotworowe. Niestety o fotoprotekcję skóry głowy i włosów jeszcze nie nauczyliśmy się dbać, a to ważny element profilaktyki nowotworów skóry.

Jak starzeją się włosy?

W przypadku włosów pierwszą, najbardziej widoczną zmianą, jest utrata pigmentu (melaniny), czyli siwienie. To jednak tylko jeden z objawów upływającego czasu. Wraz z wiekiem zmienia się także struktura włosów (ich średnica, podatność na uszkodzenia, elastyczność) oraz gęstość. Włosy rosną wolniej, są bardziej kruche i wymagają specjalistycznej pielęgnacji. Czego to efekt?Naukowcy odkryli, że mieszki starzeją się w wyniku wadliwej odnowy komórek macierzystych mieszków włosowych. Wraz z wiekiem spadają też zdolności do podziałów komórek macierzystych melanocytów. Starzejące się komórki macierzyste mieszków włosowych wykazują wydłużoną fazę spoczynku i skróconą fazę wzrostu, wolniej też reagują na sygnały mające pobudzić regenerację tkanek. Tempo ich podziałów spada i wykazują zmniejszoną zdolność do samoregeneracji. Na pogorszenie się kondycji łodyg wpływają czynniki wewnętrzne (dieta, zaburzenia hormonalne, choroby i oczywiście – kondycja skóry głowy), jednak i te zewnętrzne są niezwykle istotne. Można tu wymienić m.in . brak ochrony przed UV, niewłaściwą pielęgnację, farbowanie włosów (w tym rozjaśnianie).

Profilaktyka starzenia się włosów i skóry głowy

Włosy i skóra głowy także podlegają procesom starzenia, ale mamy sposoby na to, by ograniczyć powstające szkody. Bardzo ważna jest ochrona przed działaniem UV i zanieczyszczeniami, które wywołują nasilony stres oksydacyjny. Takie działania od zewnątrz oraz dieta bogata w składniki odżywcze (witaminy, minerały, białka) i antyoksydacyjne (zielone warzywa oraz tzw. superfoods) to zawsze dobry pomysł. Nie bez znaczenia jest też pielęgnacja dobrana do potrzeb skóry głowy (szampon, peeling) oraz rodzaju łodygi włosa (maski, odżywki). Warto też zwrócić uwagę na zabiegi stylizacyjne, które osłabiają włosy i mogą niekorzystnie wpływać na skórę głowy. Prostowanie, kręcenie, suszenie gorącym powietrzem, a do tego stosowanie szeregu produktów utrwalających i niezmywanie ich wieczorem to prosta droga do problemów. Postarajmy się ograniczyć liczbę stosowanych produktów, a także zrezygnujmy z tych przesuszających i silnie usztywniających włosy.

Wizyta u trychologa

Do działań profilaktycznych zaliczyć można też wizytę u trychologa, który wykona profesjonalna analizę włosów i skóry głowy za pomocą trichoskopu, zaleci wykonanie niezbędnych badań laboratoryjnych oraz zarekomenduje profesjonalne zabiegi, a także dobierze pielęgnację domową. W razie potrzeby doradzi również suplementację i pomoże stworzyć odmładzający plan działań, dzięki któremu skóra głowy i włosy pozostaną dłużej w dobrej kondycji.

Skóra głowy kontra czas

Skóra głowy starzeje się tak samo, jak ta na ciele czy na twarzy. Oczywiście, jeśli pokrywają ją włosy, oznaki upływu czasu są dla nas mniej widoczne. Podobnie, jak w przypadku innych obszarów, na wygląd i kondycję skóry głowy oddziałują zarówno czynniki genetyczne, jak i te zależne od nas – zewnętrzne (słońce, pielęgnacja, uszkodzenia) oraz wewnętrzne (dieta, niedobory składników). Choć na co dzień nie obserwujemy owłosionej skóry głowy bardzo dokładnie, można zauważyć, że im jesteśmy starsi, tym staje się ona bardziej blada (słabsze ukrwienie), wiotka, cienka i sucha. To efekty zaburzenia funkcjonowania bariery hydrolipidowej, czyli niedoborów substancji lipidowych, które w naturalny sposób natłuszczają skórę, zapobiegają ucieczce wody z naskórka i chronią ją przed wnikaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Wraz z wiekiem pogarsza się też stopień ukrwienia skóry, czego efektem jest słabsze zaopatrywanie cebulki włosa w niezbędne składniki odżywcze. Spadają też zdolności skóry do autoregeneracji, spowalnia proces odnowy komórkowej. Duże znaczenie w procesach starzenia (także skóry głowy) odgrywa stres oksydacyjny, z którym organizm wraz z wiekiem coraz gorzej sobie radzi. Zwiększa się też podatność na uszkodzenia skóry, częściej występują dermatozy.Zaburzeniu może też ulegać mikrobiom skóry głowy, czyli bakterie, wirusy i grzyby zamieszkujące jej powierzchnię. Brak równowagi mikroflory może powodować m.in . suchość, świąd czy rozrost niekorzystnych mikroorganizmów, a za tym – choroby skóry.

Nie odchudzaj włosów

Jeśli decydujemy się na dietę niezwykle ważne jest zarówno odpowiednie dobranie zaleceń żywieniowych, motywacja jak i systematyczność. Każdy składnik dostarczany do organizmu ma wpływ na nasze zdrowie. Mało kto jednak wie, że każda dieta ma także wpływ na nasze włosy.Kiedy decydujemy się wprowadzić dietę podstawą jest zbilansowanie jadłospisu oraz opieranie go na jak najmniej przetworzonych produktach, dużej koncentracji przeciwutleniaczy, fitozwiązków czy witamin oraz unikaniu ryzykownych strategii żywieniowych mogących pogorszyć stan włosów. Zanim zdecydujemy się na inny sposób odżywiania warto przeprowadzić konsultację z dietetykiem, który będzie w stanie pokierować nas i przedstawić odpowiednie wskazówki dotyczące właściwych nawyków żywieniowych. Odpowiednie rozłożenie i łączenie produktów wzajemnie uzupełniających się pod kątem składu aminokwasowego czy zwiększające wchłanianie pierwiastków, na których spożyciu szczególnie nam zależy pomaga w wydobyciu pełnego potencjału z jadłospisu. Ważne są również realistyczne cele tak, aby kolejne nawyki żywieniowe stopniowo znajdowały stałe miejsce w codziennym odżywianiu.W przypadku występowania nadwagi lub otyłości często sięgamy po restrykcyjne diety. Niestety źle dobrana dieta będzie miała wpływ na pogorszenie stanu zdrowia, zmniejszenie podstawowej przemiany materii, a także wypadanie włosów.

‍Diety eliminacyjne

mogą być dobrym rozwiązaniem jako sposób na poprawę zdrowia, wpływając na polepszenie nawyków żywieniowych czy łagodząc przebieg chorób. Niestety bez indywidualnej konsultacji ze specjalistą i odpowiedniego zbilansowania jadłospisu, mogą być przyczyną niedoborów pokarmowych. Te z kolei odpowiedzialne są za inicjację łysienia telogenowego. Objawia się ono nasilonym wypadaniem włosów, zwiększoną kruchością oraz ścieńczeniem włosów. Ponadto, hipowitaminozy oraz niedostateczne spożycie składników mineralnych odpowiedzialne są za nasilenie chorób owłosionej skóry głowy takich jak ŁZS, AZS czy łuszczyca.

Dieta bezglutenowa

bardzo często uważana jest za panaceum na różne schorzenia oraz postrzegana jest jako dieta zdrowsza od tej, w której gluten jest obecny. Polega ona na eliminacji pszenicy, jęczmienia oraz żyta, a w dużej części również owsa, który bardzo często zanieczyszczony jest glutenem. Dieta bezglutenowa stała się modnym sposobem żywienia. Niestety, eliminacja glutenu może wiązać się ze zmniejszonym spożyciem produktów zbożowych ogółem bądź stosowaniem wysoko przetworzonych, kiepskich odżywczo wymienników.W momencie eliminacji zbóż zawierających gluten bez włączenia różnorodnych zbóż bezglutenowych może dochodzić do niedoborów witamin z grupy B, cynku, selenu czy błonnika pokarmowego. Niedobory te mogą wiązać się z osłabieniem reakcji energetycznych umożliwiających podziały komórkowe macierzy włosa. Dodatkowo, mogą również skutkować pogorszeniem kondycji owłosionej skóry głowy oraz nasileniem procesów zapalnych występujących m.in. w przebiegu AZS czy łuszczycy. Co więcej, niedostateczna podaż frakcji błonnika, którego źródłem są m.in. zboża, wpływa na spadek różnorodności bakterii zasiedlających przewód pokarmowy. Zaburzenie tej homeostazy może wiązać się z nasilonym wypadaniem włosów czy zaostrzeniem ognisk zapalnych obecnych na owłosionej skórze głowy. – tłumaczy Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii.W diecie roślinnej mogą kryć się różnego rodzaje diety wegetariańskie, polegających na ograniczeniu bądź eliminacji spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego. W zależności od tego, jaki rodzaj diety praktykujemy możemy zaobserwować niedobory różnych składników odżywczych.

Przede wszystkim powinno zwrócić się uwagę na poziom żelaza oraz ferrytyny we krwi. Dodatkowo, eliminacja ryb, zwłaszcza ryb morskich, sprzyja niedoborom kwasów omega-3, których odpowiednie spożycie z dietą zapewnia produkcję cytokin przeciwzapalnych. W obrazie trychoskopowym jaki przeprowadzamy może pojawić się również uogólniona suchość skóry. W takim przypadku warto włączyć dobre, roślinne źródła kwasów omega-3, jak świeżo zmielone siemię lniane, nasiona chia, olej z otrębów ryżowych bądź rozważyć suplementację. Witaminą, której niskie stężenia w surowicy krwi obserwuje się u wegan, jest witamina 𝐵12. Mimo, iż nie ma bezpośrednich dowodów wskazujących na udział witaminy 𝐵12 w łysieniu, to znając jej funkcję można łatwo zauważyć korelację między niedoborami witaminy 𝐵12, a nasilonym łysieniem czy brakiem porostu włosów. – wyjaśnia Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii.

Odpowiednia dieta wiąże się nie tylko z samym pożywieniem, lecz również określa styl życia. Takie odżywianie powinno cechować się zarówno świadomością żywieniową jak i obecnością aktywności fizycznej czy dobrostanem psychicznym. Będąc na diecie powinniśmy być zatem czuć się zdecydowanie lepiej. Jednak współcześnie dietę nie postrzega się w tak holistyczny sposób, a jedynie eliminację wagi. Niestety, działanie na własną rękę i nieumiejętny dobór produktów spożywczych może zainicjować łysienie telogenowe, związane z sukcesywnym powstawaniem niedoborów witamin i składników mineralnych. W momencie stosowania diet warto współpracować nie tylko z dietetykiem, ale również z trychologiem, który fachowo oceni zbilansowanie diety. Połączone siły terapii trychologicznej oraz dietoterapii pomoże w szybszy i bardziej efektywny sposób rozwiązać problemy z łysieniem bądź chorobami owłosionej skóry głowy.W badaniu „Polak u Trychologa” przeprowadzonym przez Instytut Trychologii w Warszawie zaledwie 17% ankietowanych uważało zdrowe odżywianie jako sposób na zapobieganie utracie włosów oraz chorób skóry. Dlatego niezwykle istotne jest uświadamianie istniejących zależności między stosowaniem niezbilansowanych diet, głodówek czy detoksów na stan organizmu.

Niedobór żelaza i jego wpływ na włosy

Niedobór żelaza jest najczęstszym niedoborem żywieniowym na świecie. To też jedna z głównych przyczyn anemii. Dodatkowo brak żelaza skutkuje także chronicznym zmęczeniem, wypadaniem włosów i wieloma innymi niekorzystnymi zmianami w organizmie. Niestety samo zbadanie żelaza we krwi nie wystarczy, aby stwierdzić czy cierpisz na niedokrwistość z powodu jego niedoboru. Jak w takim razie sprawdzić, czy mamy odpowiedni poziom żelaza we krwi, gdzie szukać przyczyn ewentualnego niedoboru oraz jaki ma on wpływ na nasze włosy? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w naszym artykule.

Żelazo a ferrytyna

Ferrytyna to główne białko magazynujące żelazo, jest niezbędna do homeostazy żelaza i bierze udział w wielu procesach fizjologicznych i patologicznych. W medycynie klinicznej ferrytyna jest wykorzystywana głównie jako marker w surowicy całkowitego poziomu żelaza w organizmie. W przypadkach niedoboru i przeładowania żelaza ferrytyna w surowicy odgrywa kluczową rolę zarówno w diagnostyce, jak i leczeniu. Dlatego też to ferrytyna jest najlepszym wskaźnikiem określającym poziom, żelaza w tkankach, a nie tylko w krwiobiegu.Warto zaznaczyć istotny wpływ ferrytyny na wzrost włosów. Odpowiada ona za jakość włosów. Wpływa na podziały komórkowe w mieszku włosowym i kondycję łodygi.Na temat związku niskiego poziomu ferrytyny z wypadaniem włosów przeprowadzono badania kliniczne. Wyniki sugerują, że żelazo może odgrywać pewną rolę, w tzw łysieniu telogenowym.

Niedobór żelaza a wypadanie włosów

Żelazo pełni funkcję magazynowania i transportu tlenu w organizmie. W przypadku jego niedoboru w organizmie dochodzi do niedotlenienia tkanek. Niedobór żelaza powoduje, że organizm ogranicza dostępność tego minerału do mieszków włosowych na rzecz innych procesów niezbędnych do utrzymania organizmu przy życiu np. produkcji czerwonych krwinek. Niedostateczna ilość substancji odżywczych oraz niedotlenienie mieszków włosowych może prowadzić do osłabienia oraz nadmiernego wypadania włosów.Dodatkowo może prowadzić do zmian w cyklu życia włosa, jednak dokładne mechanizmy i skutki nie są jeszcze znane. Specjaliści stawiają tezę mówiącą o tym, że hepcydyna, czyli białko odpowiadające za absorpcję żelaza pobierając minerał z mieszka włosowego może wprowadzać zmiany w strukturze mieszka włosowego.

Niedobór żelaza – co robić?

Przede wszystkim udaj się do specjalisty, wykonaj podstawowe badania z krwi i kału, które są niezbędne w odpowiedniej diagnostyce.Suplementacja w przypadku niedoboru żelaza powinna odbywać się pod okiem lekarza, który dobierze odpowiednią dawkę i będzie regularnie kontrolował jego poziom w Twoim organizmie.Źle dobrana suplementacja może nieść za sobą znaczne konsekwencje:

  • pogłębia stres oksydacyjny
  • wspomaga rozrost bakterii patogennych, które mają negatywny wpływ na mikrobiom jelitowy

Pamiętaj o działaniach wspomagających suplementację żelaza, jak wprowadzenie do diety produktów bogatych w witaminę C. Unikaj za to kawy i herbaty, które zmniejszają jego przyswajalność.Nie zapomnij o produktach bogatych w żelazo t.j.:

  • wątróbka drobiowa, wieprzowa, cielęca
  • kaszanka
  • ryby
  • owoce morza
  • jajka
  • krwisty stek
  • buraki
  • liście szpinaku
  • gorzka czekolada
  • pestki dyni

Noszenie odpowiedniego nakrycia głowy jest kluczowe dla włosów

Jesienią nasz organizm jest atakowany przez chłód. Oprócz ochrony całego ciała, warto skupić się także na zadbaniu o włosy i skórę głowy. „Przeziębienie włosów”, mieć bardzo poważne skutki dla ich kondycji, a nawet powodować wzmożone wypadanie. Skóra głowy, podobnie jak włosy narażone są na szkodliwe działanie czynników atmosferycznych takich jak mróz i minusowe temperatury. Podstawowym sposobem dbania o skórę głowy i włosy jest noszenie czapki. Ważny jest także sam wybór czapki, gdyż jeśli jest ona za ciepła to przegrzewamy gruczoły łojowe i pracują one nad wyraz intensywnie, co skutkuje nadmiernym wydzielaniem sebum.

Z kolei zbyt cienka czapka podczas mroźnych dni, nie daje nam odpowiedniego zabezpieczenia przed utratą ciepła. Najlepszym wyborem na zimowe dni są czapki wełniane lub chusty z jedwabiu lub bawełny, ponieważ nie przegrzewa się w nich głowa i w takiej czapce gruczoły łojowe pracują prawidłowo. Należy więc postawić na naturalne materiały.Pomimo że, codziennie średnio tracimy od 50-100 włosów, jesienią wypadanie może nasilić się jeszcze bardziej. Przyczyną są zazwyczaj nagłe zmiany temperatury oraz efekt uboczny nie noszenia czapek.Kiedy nie nosimy nakrycia głowy kapilarki oplatające mieszki włosowe, których bardzo ważną funkcją jest odżywienie włosa kurczą się i zostaje ograniczony przekaz substancji odżywczych z naszego krwiobiegu prosto do mieszka. Wówczas mieszki włosowe nie są dostatecznie zaopatrzone w odpowiednie składniki, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. W wyniku czego, większa ilość włosów może przechodzić w fazę telogenu, czyli fazę wypadania włosów.

Jesień nie sprzyja również dłuższym włosom. Z powodu niskich temperatur, wysokiej wilgotności powietrza na zewnątrz oraz sezonu grzewczego, łodyga włosa jest zwykle bardziej matowa, słaba i pusząca się. Wychodząc z domu należy również dokładnie dosuszyć włosy. Mokry bądź wilgotny włos, który przemarznie jest bardziej podatny na złamania, odkształcenia i uszkodzenia mechaniczne.tłumaczy Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.Właściwa ochrona włosów jesienią to podstawa, ale na ich kondycję i odporność na czynniki atmosferyczne ma wpływ także dieta. Powinna ona być bogata w witaminy i mikroelementy. Podstawowym budulcem włosów są białka i składniki mineralne. Należy unikać diet ubogich w żelazo oraz cynk. Posiłki powinny być bogate w witaminy, przede wszystkim A, D, E, K jak również B6 i B12. Odżywianie powinno być dobrze zbilansowane, wówczas nasze włosy będą prawidłowo nawilżone i odżywione od środka, a w efekcie zachowają zdrowy wygląd. Minerałami najważniejszymi dla zdrowia włosów jest cynk i miedź. Cynk to mikropierwiastek, którego niedobór może powodować, że włosy będą się łamać, kruszyć i matowić lub nadmiernie wypadać.W trudnym, jesiennym okresie dla włosów można także zastosować dietoterapię trychologiczną, która jest procesem polegającym na zmianie nawyków żywieniowych oraz skoncentrowaniu się na dostarczeniu do mieszków włosowych wszelkich substancji odżywczych niezbędnych do powstania nowych włosów. – podpowiada Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Dieta ma ogromne znaczenie w utrzymaniu ogólnego dobrego stanu zdrowia naszego organizmu. Dzięki spożywaniu jak najmniej przetworzonych produktów, opieraniu się na piramidzie żywienia oraz realizacji zapotrzebowania na makro oraz mikroskładniki zawarte w normach żywieniowych, wspieramy funkcjonowanie naszego organizmu. Zachowanie homeostazy jest kluczowym elementem również w walce o zdrowe i piękne włosy.Sezon jesienny jest spotęgowany atakiem różnych infekcji na nasz organizm, co również odbija się na naszych włosach. Choroby o ciężkim przebiegu lub z wysoką gorączką mogą powodować także intensywne wypadanie włosów. Należy szczególnie zadbać o budowanie odporności organizmu, ochronę włosów przed wpływem warunków atmosferycznych oraz regularnie wzmacniać włosy właściwą pielęgnacją i dietą. Należy pamiętać, że zdrowa kondycja skóry głowy to podstawa, aby włosy były dobrej jakości.

Peeling skóry głowy – fakty i mity

Ten kosmetyk przebojem wkroczył na rynek preparatów do pielęgnacji skóry głowy, a na półkach drogerii mamy coraz więcej produktów tego typu. Jak mądrze wybrać peeling?W gabinecie trychologicznym często spotykamy się z opinią, że peeling skóry głowy to wymysł marketingowy, bo przecież jeszcze kilka lat temu nie było go na rynku. Mamy też postawę odwrotną – pacjentki i pacjentów, którzy na fali mody sięgają po ten kosmetyk zbyt często. Gdzie leży przysłowiowy „złoty środek” jeśli chodzi o peeling do skóry głowy? I czy rzeczywiście jest on niezbędny w pielęgnacji?

Peeling do skóry głowy – czy warto?

Odpowiedź jest oczywista – tak! Ten kosmetyk pomaga usunąć z powierzchni skóry głowy martwe komórki naskórka, nadmiar sebum, ale też zanieczyszczenia środowiskowe oraz resztki produktów do stylizacji. Oczywiście, jeszcze kilka lat temu nie było go na rynku, ale nie oznacza, że nie był potrzebny. Dziś, kiedy zanieczyszczenie środowiska osiągnęło bardzo wysoki poziom, stosujemy mnóstwo różnych kosmetyków do włosów, a na zaburzenia rogowacenia naskórna cierpi coraz więcej osób – peeling do skory głowy to must-have. Pomyśl o złuszczaniu skóry głowy dokładnie tak samo, jak o eksfoliacji twarzy. A o tym nie zdarza ci się zapominać, prawda?

Dlaczego trzeba stosować peeling?

Nagromadzone na skórze głowy zanieczyszczenia, pozostałości kosmetyków i zrogowaciały naskórek powodują nie tylko zaburzenia naturalnej bariery hydro-lipidowej skóry, ale też zatykać ujścia mieszków, powodując gorsze dotlenienie skóry i ograniczenie przenikania składników aktywnych. Wtedy nawet najlepszy szampon czy maska nie mają szansy dobrze zadziałać! Masaż, który wykonujemy przy peelingu głowy dodatkowo pobudza mikrokrążenie, poprawiając ukrwienie skóry.

Jak wybrać peeling do skory głowy?

Peelingi stosuje się nie tylko w przypadku schorzeń (łupież, łojotok), ale także przy nasilonym wypadaniu włosów czy przy tzw. skórze normalnej. Na rynku mamy kosmetyki z drobinkami ścierającymi, ale także takie z dodatkiem enzymów czy kwasów. Te z enzymami i łagodnymi kwasami są najbezpieczniejsze, ponieważ nie ma tu ryzyka podrażnienia skóry na skutek tarcia mikrogranulkami. Oprócz formy substancji ściernych, istotne jest też pH produktu złuszczającego. Peeling do skóry głowy powinien mieć odczyn kwaśny, wahający się w przedziale od 3,0 do 5,5. Takie pH pozwala utrzymać równowagę mikroflory skóry głowy i jej odpowiednie nawilżenie, a także nadaje włosom zdrowy blask.

Jak często wykonywać peeling skóry głowy?

Jeśli nie borykasz się z problemami na skórze głowy, wystarczy robić go raz w miesiącu. U osób z nadmiernym łojotokiem czy łupieżem rodzaj kosmetyku oraz częstotliwość stosowania najlepiej skonsultować z trychologiem – może to być raz na 7 lub 14 dni, ale nie warto samemu eksperymentować. Jeśli chodzi o czas oraz sposób wykonania peelingu zawsze należy stosować się do rekomendacji producenta, chyba że nasz trycholog opracuje dla nas specjalistyczne zalecenia. Peeling z ziarenkami zwykle wmasowuje się przez kilka minut, a następnie spłukuje. Te z enzymami i kwasami pozostawia się na skórze przez określony czas, ale już nie wciera. Pamiętaj, aby nie trzymać produktu złuszczającego!

Zimowa pielęgnacja włosów i skóry głowy – co musisz wiedzieć?

Zimowa pielęgnacja włosów i skóry głowy – co musisz wiedzieć?Zimowe miesiące mogą być sporym wyzwaniem dla naszej głowy, ale też mogą stać się okazją, by nauczyć się dobrze dbać zarówno o skórę, jak i o pielęgnację włosów. Sprawdź, co musisz wiedzieć na ten temat! Noś czapkę, ale… sięgnij po taką z naturalnych materiałów, w której głowa nie będzie się przegrzewać. Warto zerknąć na metkę ze składem – duży dodatek akrylu czy poliestru utrudnia prawidłową wymianę cieplną, a co za tym idzie, może powodować nadmierne pobudzenie gruczołów łojowych i przetłuszczanie się skóry i włosów.

Poszukaj czapki wykonanej z wełny, kaszmiru czy bawełny. Na pewno poczujesz różnicę. Bawełniana sprawdzi się lepiej przy wyższych temperaturach na zewnątrz. Warto także zrobić dobry research szukając czapki do aktywności fizycznej – do biegania czy na narty. Niektóre materiały funkcjonalne mają bardzo dobre parametry i pozwalają zachować odpowiednią temperaturę skóry głowy. Znajdziesz też nakrycia głowy z cienkiej wełny, np. merino. Pamiętaj też, że czapki należy regularnie prać – podobnie jak swetry.Unikaj ciasnych, dopasowanych czapek. Ściśle przylegające do głowy materiały mogą nasilać problem elektryzowania się włosów, zwiększać potliwość skóry, ale też powodować dyskomfort i swędzenie. A do tego „spłaszczą” fryzurę i z tym nie poradzi sobie najlepszy preparat dodający objętości. Pamiętaj też, by ściągać czapkę po wejściu do ciepłego pomieszczenia (kiedy np. jesteś na zakupach), by dodatkowo nie przegrzewać głowy. Niektórzy uważają, że zimą można rzadziej myć włosy. To mit. Należy myć je tak często, jak tego wymagają, ale warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Unikaj gorącej wody, która może powodować przesuszanie skóry i włosów, łuszczenie się naskórka i świąd. Gorący prysznic wypłukuje substancje lipidowe, które chronią skórę głowy i łodygę włosa. Letnia lub ciepła woda to zdecydowanie lepszy wybór.

Zrezygnuj też z zabiegów stylizacyjnych, które wykorzystują wysoką temperaturę. Jeśli już je robisz obowiązkowo stosuj termoochronę! Pamiętaj, że włosy trzeba zawsze wysuszyć – wilgotne kosmyki pod czapką to prosta droga do problemów – nie tylko z przeziębieniem, ale i z włosami.Będą znacznie bardziej podatne na uszkodzenia. Susz włosy powietrzem o średniej temperaturze i natężeniu nawiewu. Jeśli suszarka ma funkcję jonizacji – skorzystaj z niej.Skóra głowy i włosy się przetłuszczają, więc nie nosisz czapki? A może jest ci za ciepło? Nie rezygnuj z czapki, tylko dobrze dobierz jej grubość i materiał. Niskie temperatury powodują zwężenie naczyń krwionośnych, a przez to gorsze odżywienie cebulek włosów. W rezultacie, kiedy nie nosisz czapki, możesz narazić się na zwiększone wypadanie włosów. Może być tak, że ze względu na czas trwania faz wzrostu włosa, ten problem dostrzeżesz dopiero na wiosnę.

Dodatkowo włosy są bardzo wrażliwe na wahania temperatury, a zimą zmiany te są znaczące – od ponad 20 stopni na plusie w pomieszczeniach, po -10 i więcej na zewnątrz. Brak zabezpieczenia głowy może powodować osłabienie, łamliwość, matowy kolor i suchość włosów (i skóry). Czasem słyszysz, że trzeba uważać z nawilżaniem zimą? To jak ten mit o zakazie używania kremów nawilżających na mrozie. Jest wręcz na odwrót! Zimą włosy potrzebują dodatkowej dawki nawilżenia i odżywienia. Na skutek ogrzewania i częstych zmian temperatury ucieka z nich więcej wilgoci, w efekcie są nie tylko matowe i podatne na uszkodzenia, ale też częściej się elektryzują. Jeśli narzekasz na elektryzujące się pasma, sięgnij po maski silnie nawilżające, możesz też zastosować spray antystatyczny czy pielęgnacyjne olejki (nakładaj je od wysokości ucha w dół). Odżywcza maska raz w tygodniu to też dobry pomysł, by dodać włosom sprężystości i nawilżenia. Wiele osób obserwuje zmniejszenie elektryzowania się włosów oraz ich suchości po zakupie nawilżacza powietrza. Będzie to miało również dobroczynny wpływ na skórę, która nie lubi suchego, rozgrzanego powietrza podczas zimowych miesięcy. Warto też zmienić ręcznik, którym osuszamy włosy, np. na delikatny turban z mikrofibry, która dobrze wchłania wilgoć i jest łagodnydla łodygi włosa (zmniejsza tarcie i przyspiesza wysychanie włosów).

Jeśli twoje włosy źle znoszą zimowe miesiące zadbaj o wsparcie od wewnątrz. Dieta powinna być bogata w witaminy, składniki mineralne i białka budulcowe. Antyoksydanty i pierwiastki śladowe będą pozytywnie wpływały nie tylko na kondycję włosów i skóry (w tym także głowy), ale też na samopoczucie i odporność organizmu. Nie zapominaj więc o warzywach, zdrowych tłuszczach i nabiale. A jeśli uważasz, że dieta to za mało, skonsultuj się z trychologiem, który może zalecić odpowiednio dobrane wsparcie suplementacyjne.Dobrej zimy!