Trichotillomania

W dzisiejszych czasach specjaliści opisują coraz więcej jednostek chorobowych z wszelkich dziedzin medycyny. Jednym z nich jest zaburzenie zwane – trichotillomania. Na czym dokładnie ono polega?

Na czym polega trichotillomania?

Osoba nią dotknięta czuje uporczywy przymus wyrywania sobie włosów. W przypadku dzieci są to głównie włosy znajdujące się na głowie. Chorzy dorośli nie ograniczają się jedynie do nich, wyrywając niekiedy owłosienie także z brwi, rzęs czy okolic łonowych. Jak już wspomnieliśmy we wstępie artykułu, trychologia poświęca temu zaburzeniu coraz więcej uwagi. Jednak pierwsze wzmianki na jego temat pojawiły się wiele wieków temu. Specjaliści wspominają, iż fragmenty dotyczące uporczywego wyrywania sobie włosów dostrzec można już choćby w Iliadzie oraz Biblii. Dopiero jednak w roku 1889 pokuszono się o stworzenie oddzielnego rozpoznania medycznego dla owej przypadłości. Dokonał tego Francois Hallopeau, dermatolog francuski. Badał on bowiem młodego mężczyznę, który pozbawił się włosów na całym ciele. Lekarz jako nazwę owego zaburzenia zaproponował „obłęd wyrywania włosów”.

Trichotillomania – objawy

Głównym objawem trichotillomanii, jako jednego z zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, jest wspomniane już wyrywanie sobie włosów z różnych części ciała (najczęściej głowy). Zwykle przynosi to pacjentowi chwilową ulgę, która jednak szybko zamienia się w przymus powtórzenia owej czynności. Podczas wyrywania owłosienia rośnie także napięcie, pojawia się uczucie podniecenia. Po pewnym czasie na skórze zaczynają pojawiać się miejsca kompletnie pozbawione włosów. U niektórych zaburzenie wiąże się także z trichofagią, czyli przymusem zjadania wyrwanego uprzednio owłosienia, jego gryzienia bądź żucia. Wówczas pojawiają się często problemy z jelitami oraz żołądkiem. Zdarza się także, iż osoba dotknięta tą trychologiczną przypadłością lubi bawić się włosami – na przykład pocierając nimi o twarz. Wspomnieć warto o jeszcze jednym, rzadszym nieco objawie trichotillomanii, mianowicie wyrywaniu włosów zwierzętom domowym czy lalkom.

Pojawiają się także inne konsekwencje owego zachowania – natury społecznej. Osoba dotknięta zaburzeniem najczęściej staje się mało aktywna, izoluje się, niekiedy popada w konflikt z otoczeniem. Ponadto zauważalne stają się inne dolegliwości, takie jak bóle głowy, osłabienie koncentracji czy kłopoty ze snem.

Kiedy się zaczyna

Trichotillomania pojawia się zwykle około 11-13 roku życia. Specjaliści w dziedzinie trychologii różnie ową przypadłość klasyfikują. Według części badaczy jest to jedno z zaburzeń nawyków i popędów (obok takich, jak choćby kleptomania czy piromania). Część naukowców skłania się ku temu, by trichotillomanię zaliczyć do zaburzeń myśli lub czynności, których nie można nazwać zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. Warto wspomnieć także o określeniu body-focused repetitive behaviors, oznaczającym powtarzające się czynności wykonywane na własnym ciele. Nadal trwają intensywne badania lekarzy, trychologów oraz naukowców nad stworzeniem nowej, kompletnej klasyfikacji i umieszczeniem w niej trichotillomanii.

Klasyfikacja

Przypadłość nadal nie jest przez specjalistów jednoznacznie sklasyfikowana – podobnie sytuacja przedstawia się w kwestii jej przyczyn. Jako jej źródła podaje się zwykle zmiany chemiczne w mózgu, lecz o różnorakim charakterze. Wedle jednego z poglądów lekarzy niebagatelny wpływ mają tutaj mutacje genowe. Inni zaś podkreślają rolę występowania zespołu Tourette’a oraz depresji. Specjaliści zwracają także uwagę na to, iż wielu pacjentów przeżywających głęboko lęk separacyjny (rozstanie z matką) lub będących ofiarami przemocy seksualnej zapada na trichotillomanię. Coraz więcej jednak pojawia się głosów mówiących o określonych genach w dużym stopniu zwiększających prawdopodobieństwo wystąpienia owej dolegliwości. Ponadto wiele osób, które nie radzą sobie ze stresem oraz szybkim tempem życia, może zapaść na tą dolegliwość. Można rzec, że trichotillomania jest swoistą techniką niekontrolowanej relaksacji.

Leczenie trichotillomanii

Najskuteczniejsze efekty leczenia trichotillomanii osiąga się, łącząc metody psychoterapeutyczne z farmakologicznymi. Najczęściej proponuje się podawanie leków antydepresyjnych. Terapia behawioralno-poznawcza także przynosi dobre rezultaty. Niebagatelny wpływ ma również wsparcie osób bliskich, gdyż chorzy zwykle czują się wyobcowani i samotni.

Warto zwrócić także uwagę na jeszcze jedną kwestię – odrastania włosów w rekonwalescencji. Jeśli bowiem ich mieszki nie zostały trwale uszkodzone, owłosienie po pewnym czasie odrasta. Gdy proces przebiega powoli i daje niedostateczne efekty, stosuje się preparaty na porost włosów. Często wskazane jest skorzystanie z profesjonalnej terapii trychologicznej.

5 mitów na temat wypadania włosów

O wypadaniu włosów krąży wiele mitów. Warto więc sprostować chociaż kilka błędnych przekonań związanych z tematem wypadania włosów. Oto 5 z nich, które powielane w życiu codziennym mogą szkodzić zdrowiu naszych kosmyków.

Mit 1. Dieta ma niewielki wpływ na wypadanie włosów.

To mylne wyobrażenie, które niestety często prowadzi do osłabienia kondycji włosów, a w efekcie do ich wypadania. Stosowana przez nas dieta ma bardzo duży wpływ na stan naszych włosów. Niedobory pokarmowe i brak w diecie kluczowych składników odżywczych może odbijać się negatywnie na wyglądzie i zdrowiu włosów. Aby zachować dobrą kondycję całego organizmu, także włosów potrzebujemy m.in. odpowiedniej dawki witamin i minerałów. Dla włosów szczególnie ważne są produkty bogate w cynk, żelazo, miedź, siarkę oraz witaminy A, E, C i B, oraz nienasycone kwasy tłuszczowe i białko.Niedobory pokarmowe i źle dobrana dieta nie zostaje bez wpływu na stan naszego organizmu, zmniejszenie podstawowej przemiany materii, a także na wypadanie włosów. Niebezpieczne dla zdrowia włosów są na przykład diety redukcyjne realizowane bez konsultacji z dietetykiem, gdyż dostarczają do organizmu mniejszą ilość pożywienia, często oznacza to mniejszą ilość składników odżywczych. W efekcie włosy mogą rosnąć wolniej lub nawet mogą przejść przedwcześnie w fazę telogenu, co przyczyni się do ich nadmiernego wypadania.

Mit 2. Przyjmowane leki nie mają wpływu na wypadanie włosów.

Przyczyn wypadania włosów jest bardzo wiele, mogą być one powiązane zarówno z czynnikami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi wynikającymi ze stanu naszego zdrowia. Zdarza się, że w wyniku leczenia danego schorzenia lub choroby, możemy zmierzyć się z polekowym wypadaniem włosów. Niektóre choroby i schorzenia wymagające leczenia farmakologicznego wpływają także na kondycję włosów. Zdarza się, że nie sama choroba osłabia stan włosów lecz leki, które zostały zastosowane do jej zwalczenia. Czasami przyjmowane lekarstwo przyczynia się do wypadania włosów, niestety nie zawsze jest możliwe jego odstawienie, gdyż nadrzędną wartość ma potrzeba kontynuacji leczenia dla dobra pacjenta. Na szczęście polekowe wypadanie włosów ma zazwyczaj charakter odwracalny.

Mit 3. Zbyt częste mycie włosów prowadzi do ich wypadania.

Włosy, a szczególnie skórę głowy należy myć tak często, jak tego potrzebują. Częstotliwość mycia głowy nie wpływa na proces wypadania włosów. Trzeba jednak pamiętać, że istotne jest prawidłowe dobranie szamponu do potrzeb skóry głowy. Szampon spełnia kluczowe zadanie w codziennej pielęgnacji włosów. Usuwa zanieczyszczenia, pozostałości po kosmetykach stosowanych do stylizacji, kurz i nadmiar łoju. Używając niewłaściwego preparatu do mycia, możemy szkodzić swoim włosom, osłabiając je, pozbawiając sprężystości czy powodując, że będą się szybciej przetłuszczać.

Mit 4. Mężczyźni częściej zmagają się z wypadaniem włosów niż kobiety.

Wypadanie włosów jest powszechnym problemem, występującym zarówno u mężczyzn, jak i kobiet. U obu płci występowanie tego zjawiska jest na podobnym poziomie, lecz różnice można zaobserwować w podejściu do tego problemu i radzeniu sobie z nim. Mężczyźni, u których nastąpiła znaczna utrata włosów, często podejmują decyzję, aby skrócić włosy lub ogolić je całkowicie. Kobiety z kolei starają się zamaskować znaczne przerzedzenia i utratę włosów decydując się częściej na doczepy czy peruki. Nie zmienia to faktu, że nadmierne wypadanie włosów, które powoduje widoczne zmiany w wyglądzie, to dla wielu osób bardzo krępujący problem, bez względu na płeć. Jak pokazało badanie „Polak u trychologa” zrealizowane przez Instytut Trychologii na próbie 1085 respondentów, problemy z włosami przekładają się na złe samopoczucie aż u 84% ankietowanych.

Mit 5. Do trychologa warto się udać, gdy widoczna jest już znaczna utrata włosów.

Czekając zbyt długo na zgłoszenie się po pomoc do specjalisty w przypadku nadmiernego wypadania włosów lub innych schorzeń włosów i skóry głowy, narażamy się na znaczne pogorszenie ich kondycji, a w skrajnych przypadkach nawet na utratę włosów. W ciągu doby zdrowej, dorosłej osobie wypada średnio około 50-100 włosów i jest to naturalne zjawisko fizjologiczne. Jeśli jednak mamy do czynienia z intensywniejszym wypadaniem włosów, powinien to być sygnał, że należy zasięgnąć niezwłocznie konsultacji specjalisty. Warto zdawać sobie sprawę, że kondycja włosów może w wielu przypadkach być nie tylko problemem natury estetycznej. Pogarszający stan włosów może by sygnałem, że w naszym organizmie zachodzą jakieś nieprawidłowości, które należy zdiagnozować.

Często w Instytucie Trychologii mierzymy się z wieloma błędnymi przekonaniami na temat wypadania włosów, które słyszymy od osób odwiedzających naszą placówkę chcących skorzystać z konsultacji trychologicznej. Dlatego tak istotne znaczenie ma popularyzacja wiedzy na temat prawidłowej pielęgnacji i zdrowia włosów. – podsumowuje Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Alopecia czyli Łysienie

Terminem Alopecia określa się stan, w którym następuje zwiększona utrata włosów, zniszczenie mieszków włosowych lub znaczna dysproporcja między odrostem nowych włosów a utratą włosów. Alopecia czyli łysienie jest najczęściej spotykanym problemem w gabinecie trychologicznym. W pierwszym etapie trycholog dokonuje analizy rodzaju łysienia. Ocenia czy łysienie ma charakter bliznowacenia. Jeśli łysienie nie ma charakteru bliznowacenia, wówczas za pomocą metod diagnostycznych trycholog różnicuje typy łysienia (np. anagenowe, telogenowe, androgenowe, plackowate i inne).

Przykładowe typy łysienia

Łysienie androgenowe czyli Androgenetic Alopecia (AGA) jest najczęściej spotykanym typem łysienia niebliznowaciejącego. Wynika ono z wpływu hormonów androgenowych na procesy miniaturyzacji mieszków włosowych skóry głowy na wskutek predyspozycji genetycznych.

Kolejnym typem jest łysienie anagenowe, wynikające z gwałtownego zatrzymania podziałów mitotycznych w mieszku włosowym. Analizując ten typ łysienia w trichogramie, często spotykamy dystrofię włosa anagenowego.

W przypadku łysienia telogenowego faza wzrostu włosa ulega skróceniu. Pozostałe fazy (katagen i telogen) pozostają niezmienione. Łysienie telogenowe objawia się mniej gwałtowną utratą włosów aniżeli anagenowe.

Odpowiedni produkt na odpowiedni typ łysienia

Zawsze pierwszym etapem w terapii trychologicznej jest dokładne rozpoznanie danego rodzaju łysienia. Dopiero w dalszej kolejności dobieramy preparat. Co jest ważne, zwracamy uwagę na mechanizm działania składników aktywnych zawartych w preparacie. Sprawdzamy w jaki sposób dany składnik aktywny działa na dany typ łysienia.

Zawartość aminokwasów w preparatach

Istotnym elementem w budowie włosa są aminokwasy (np. arginina, ornityna, cytrulina, metionina, tryptofan), które tworzą białko keratynę. To keratyna jest podstawowym budulcem włosa. Skupmy się przez chwilę na argininie. Już w 1965 roku prof. G. E. Rogers badał działanie i obecność argininy w zespole mieszków włosowych, w ujęciu całego procesu wzrostu włosa. Wiedząc już, że arginina jest aminokwasem niezbędnym do wzrostu włosa, przyjrzyjmy się procesowi biochemicznemu. Działanie argininy uwarunkowane jest obecnością ornityny i cytruliny. Aminokwasy te ściśle ze sobą współpracują. Brak któregokolwiek z tych aminokwasów spowoduje inhibicję syntezy białkowej, co skutkuje zatrzymaniem procesów wzrostowych włosa. Tym samym preparat, aby był skuteczny musi zawierać w swoim składzie wszystkie trzy aminokwasy – argininę, cytrulinę, ornityną.

W 2006 roku we Florencji podczas kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Dermatologów zaprezentowano wyniki badań in vivo stosowania aminokwasów w produktach mających na celu wzrost włosów. Wynik badań wskazały 10% wzrost włosów w grupie osób, które stosowały preparaty z aminokwasami w stosunku do grupy osób, które stosowały produkt placebo. Wniosek? Preparaty zawierające w składzie aminokwasy wpływają korzystnie na wzrost włosa.

Co z witaminami z grupy B?

Kolejnymi składnikami aktywnymi, których nie mogło zabraknąć w niniejszym artykule są witaminy z grupy B. Uważam, iż są one niezwykle istotne przy walce z problemem łysienia. Do tej grupy witamin należy biotyna (więcej: 25 produktów bogatych w biotynę), czyli witamina B7, która jest koenzymem biorącym udział w kumulacji siarki, odpowiedzialnej za stabilizację mostków disiarczkowych w aminokwasach. Finalnie wpływa ona na sprężystość włosów.

Kolejną witaminą z grupy B mającą pozytywny wpływ na walkę z łysieniem jest pirydoksyna.

Pirydoksyna w obecności aminokwasów zachowuje się jak nadzorujący biokatalizator przemian glikogenowych. Efektem takiego wpływu jest przyspieszenie procesów budulcowych włókna włosowego.

Kontynuując dyskusję o witaminach z grupy B, należy wspomnieć o witaminie B8. Witamina B8 ściśle współpracuje z innymi witaminami z grupy B, potęgując ich działanie. Tym samym efektywność pozostałych witamin z grupy B jest znacznie większa jeśli w preparacie towarzyszy im witamina B8.

Kompleks kwasu oleanowego, apigeniny i biotynylo-GHK

Często w gabinecie trychologicznym pojawiają się osoby cierpiące na łysienie uwarunkowane zmianami hormonalnymi. Zdanie nadzwyczaj istotne – działania trychologa muszą być synergistyczne z terapią lekarską (np. terapią endokrynologiczną, ginekologiczną).

W ostatnim czasie w świecie trychologicznym, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, bardzo dużo mówi się o kompleksie łączącym w sobie kwas oleanowy, apigeninę oraz biotynylo-GHK.

Kwas oleanowy wykazuje działanie inhibitujące 5-alfa-reduktazę. Tym samym nie następuje konwersja do DHT. Proces miniaturyzacji mieszka włosowego zostaje zatrzymany. Finalnie włos ma możliwość swobodnego wzrostu.

Apigenina, jest bioflawonoidem pozyskiwanym z ekstrakcji owoców cytrusowych. Poprawia zarówno ukrwienie skóry właściwej jak i kapilarek oplatających i „zasilających” mieszek włosowy. Efektem tego jest zwiększenie dotlenienia mieszka włosowego i dostarczenie mu dużej ilości składników aktywnych.

Co kryje się pod nazwą biotynylo-GHK? Zacznijmy od tripeptydu „Lys-Glu-His” czyli lizyny, glutaminy i histydyny. Lys-Glu-His jest sprzęgane z biotyną jednocześnie usuwając grupę aminową. Tak finalnie powstaje biotynylo-GHK.

Związek biotynylo-GHK pośrednio wpływa na wydłużenie fazy anagenu poprzez intensyfikację aktywności metabolicznej i implantację mieszka włosowego. Ponadto badania in vitro i in vivo wykazały, że biotynylo-GHK jest odpowiedzialny za wzrost stężenia białek adhezyjnych: lamininy 5i kolagenu IV. Białka te są bardzo istotne przy zakotwiczeniu włosa w osłonce korzeniowej i brodawce włosowej. Efektem tego jest prawidłowa stabilność włosa, odporność na czynniki mechaniczne i zewnętrzne oraz gwarancja prawidłowego „dożywienia” i dostarczenia składników aktywnych do mieszka włosowego.

Łysienie telogenowe

Na Twojej szczotce zostaje coraz więcej włosów? Przeczesujesz lekko włosy dłonią, a w niej zostaje więcej niż kilkanaście sztuk? To może być łysienie telogenowe, czyli reakcja naszego organizmu na zachwianie jego homeostazy. Zobacz, dlaczego tak się dzieje i co może być jego przyczyną.

Łysienie telogenowe – co to jest?

Łysienie telogenowe zachodzi, gdy włos przechodzi przedwcześnie do fazy telogenowej. Występuje nagle i może dotyczyć całego obszaru naszej głowy. Jest to jedna z częstych przyczyn wypadania włosów zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Utrata włosów pojawia się zazwyczaj po 3 miesiącach od chwili pojawienia się czynnika wywołującego problem łysienia. Może mieć ono charakter całkowicie odwracalny.

3 etapy cyklu życia włosa

Cykl wzrostu naszych włosów odbywa się asynchronicznie. To dzięki temu na naszej głowie pojawiają się nowe włosy i jeśli cykl ten nie jest zaburzony nie zdarzają się nam wyłysienia.Etapy cyklu życia włosa to:

  • Anagen – faza, w której znajduje się około 80% naszych włosów, trwa od 4 do 6 lat. W tej fazie nasze włosy rosną zazwyczaj od 40 do 60 cm.
  • Katagen – to faza przejściowa, w którym dochodzi do zahamowania procesu wzrostu. Obejmuje ona do 3% naszych włosów.
  • Telogen – to tak zwana faza spoczynku. Trwa około 3 miesięcy, a w tym okresie włosy pozostają na naszej głowie, jednak już nie rosną. Po upływie tego czasu wypadają. Dotyczy to około 15% włosów.

Łysienie telogenowe – oto kilka przyczyn mogących je powodować.

Przebyta infekcja

Wysoka gorączka, osłabienie, zaburzenia elektrolitowe czy leki przyjmowane w trakcie choroby – to ogromne obciążenie dla naszego ciała, które całą energię skupia na walce z infekcją.

Silny stres

W okresach zwiększonego stresu nasz organizm wytwarza zdecydowanie wyższy poziom kortyzolu – produkowanego przez korę nadnerczy oraz prolaktyny – hormonu przysadki mózgowej. Dysproporcje hormonów podczas wpływu stresu mogą zaburzać procesy wzrostu włosa.W sytuacjach stresogennych zaczyna się bronić i ograniczać energię wyłącznie na niezbędne procesy życiowe, przez co zmniejsza się ilość substancji odżywczych dostarczanych do mieszka włosowego. Dochodzi do zaburzenia równowagi pomiędzy ilością szkodliwych wolnych rodników a przeciwutleniaczy. To zjawisko nazywamy tzw. stresem oksydacyjnym. Pojawiają się cytokiny prozapalne doprowadzające do mikrostanów zapalnych w mieszkach włosowych oraz zwłóknień okołomieszkowych tkanki. W konsekwencji może to prowadzić do nieodwracalnego przerzedzenia włosów na całej głowie.

Niewłaściwa dieta i niedobory

Błędy w zbilansowaniu diety mogą wynikać ze zbyt niskiej kaloryczności lub nie dostarczaniu odpowiednich witamin i składników odżywczych. Zarówno diety restrykcyjne jak i źle zbilansowane diety eliminacyjne (np. dieta bezglutenowa, wegetariańska, wegańska) będą miały negatywne odzwierciedlenie w kondycji włosów. Prowadzenie diety eliminacyjnej wymaga konsultacji z dietetykiem. Niewłaściwa podaż witamin, mikro- i makroskładników może pośrednio indukować łysienie telogenowe.Dbając o włosy należy zwrócić szczególną uwagę na poziom witaminy B12, D3, ferrytyny oraz kwasu foliowego. Niedobory można uzupełnić spożywając np.:

  • podroby – bogate w witaminę B12,
  • ryby – zawierają dużo witaminy D3,
  • produkty mięsne (podroby, wołowina) – to dobre źródło ferrytyny,
  • surowe warzywa liściaste, buraki oraz warzywa strączkowe – pomogą dostarczyć do organizmu kwas foliowy.
Choroby cywilizacyjne

Tak jak wspominaliśmy, łysienie na tle telogenowym wywołane jest przez zły stan naszego organizmu. Duży wpływ na występowanie tego schorzenia mają tzw. choroby cywilizacyjne. Wśród nich możemy wymienić schorzenia kardiologiczne, cukrzycę, nieprawidłowe funkcjonowanie tarczycy, anemię czy bulimię.

Przyjmowane leki

Niestety, skutkiem ubocznym przyjmowania niektórych leków może być właśnie łysienie telogenowe. Wśród leków mogących mieć wpływ na nadmierne wypadanie włosów możemy wyróżnić m.in. leki hormonalne, przeciwdepresyjne, przeciwwirusowe czy przeciwtrądzikowe.

Częste zmiany produktów terapeutycznych

W trakcie terapii trychologicznych możemy stosować zarówno suplementację wewnętrzną w formie tabletek oraz preparaty zewnętrzne nakładane bezpośrednio na włosy lub skórę głowy. W trakcie procesu terapeutycznego często liczymy, że efekty pojawią się od razu, jednak musimy uzbroić się w cierpliwość. Zbyt częste zmiany produktów terapeutycznych mogą być pośrednio indykatorem łysienia telogenowego. Zaprzestając stosowania preparatów przed zakończeniem kuracji nie pozwalamy odpowiednio zadziałać produktowi, gdyż penetracja składników aktywnych wymaga czasu. W takich sytuacjach terapia może nie tylko nie przynieść oczekiwanych rezultatów, ale właśnie dodatkowo potęgować problem wypadania włosów.

Brak odpowiedniej pielęgnacji

Przeglądając liczne fora oraz media społecznościowe możemy się spotkać z mitami dotyczącymi pielęgnacji włosów. Jednym z powszechniejszych jest zalecenie dotyczące niezbyt częstego mycia włosów. Brak odpowiedniej higieny także może przyczyniać się do nadmiernego łysienia. Dodatkowo, warto pamiętać o odpowiednim doborze kosmetyków myjących – szampon dostosowujemy zawsze do potrzeb skóry głowy, a nie włosów.

Nieleczone zmiany skórne

Jeśli na głowie mamy aktywne zmiany skórne także możemy mieć styczność z wypadaniem włosów. Do takich zmian zaliczamy: łuszczycę, łojotokowe lub atopowe zapalenie skóry. W przypadku terapii należy skupić się na zmianach skórnych, a problem wypadania ustąpi samoistnie.

Palenie papierosów

W momencie zapalenia papierosa w naszym organizmie dochodzi do obkurczenia naczyń krwionośnych, w wyniku czego do cebulek włosów nie jest dostarczana prawidłowa ilość substancji odżywczych. Dodatkowo, badania potwierdzają, że genotoksyczne substancje wnikające we włosy w formie dymu tytoniowego powodują uszkodzenie DNA w mieszkach włosowych, co ma szkodliwy wpływ zarówno na kondycję włosów nie tylko czynnych, ale niestety także biernych palaczy.

Nadmierne narażanie włosów na działanie promieni UV

Nadmierne narażanie włosów na działanie promieni UV może prowadzić do ich znacznego osłabienia. Pod wpływem słońca oraz wysokiej temperatury łuski włosa otwierają się, jednocześnie umożliwiając dostanie się szkodliwym promieniom do wewnętrznej warstwy korowej. Skutkuje to większą łamliwością oraz mniejszą sprężystością włosów. Dodatkowo wywołują one nadmierny łojotok, który może prowadzić do łojotokowego zapalenia skóry, a w konsekwencji łysienia.

Poporodowe wypadanie włosów

To naturalny proces. Wynika ze zmian hormonalnych zachodzących w organizmie kobiety po porodzie. Zazwyczaj pojawia się w trzecim miesiącu po urodzeniu dziecka i prawidłowo powinien zniknąć samoistnie po maksymalnie 8-10 miesiącach od momentu jego powstania.

Jak walczyć z łysieniem telogenowym?

Najważniejszym elementem terapii łysienia telogenowego jest usunięcie jego przyczyny, co już powinno skutkować pozytywnymi efektami. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. W takich sytuacjach należy działać objawowo, wzmacniać włosy poprzez przyjmowanie suplementów, stosowanie odpowiednich preparatów pielęgnacyjnych, czy zabiegi trychologiczne.Należy pamiętać, że łysienie telogenowe, podobnie jak inne schorzenia u każdego mogą przebiegać w zupełnie innym tempie i poziomie intensywności. Najlepszym rozwiązaniem jest wczesna konsultacja ze specjalistą, który po przeprowadzeniu dogłębnego wywiadu, badania trichoskopowym oraz analizie wyników krwi dobierze indywidualny proces terapii dostosowany do osoby zmagającej się z tym problemem.Chcesz wiedzieć więcej na temat łysienia telogenowego, a także samych włosów i dbania o ich zdrowy i piękny wygląd? Koniecznie zapoznaj się z naszym e-bookiem. Znajdziesz w nim garść sprawdzonej wiedzy i wskazówek związanych z pielęgnacją włosów i skóry głowy.Nie trać czasu – zgłoś się do Instytutu Trychologii w Warszawie już dziś!

Zmiany owłosienia w okresie menopauzy

Zmiany owłosienia w okresie menopauzy to ważny temat. Czy podczas tego okresu możemy spodziewać się wypadania włosów? Dość często u kobiet w okresie menopauzalnym lub pomenopauzalnym dochodzi do przerzedzenia się włosów. Jeśli dokonamy dokładniejszej analizy redukcji owłosienia skóry głowy, można statystycznie potwierdzić, że u większości kobiet następuje utrata włosów na szczycie głowy.

Zmiany owłosienia w okresie menopauzy – spadek estrogenów

Ponadto wiele kobiet traci włosy w okolicy czołowej, ale z zachowaniem linii brzegowej. Taki schemat łysienia – utraty włosów nazywamy typem żeńskiego łysienia hormonalnego, ponieważ dochodzi do spadków estrogenów a wzrostu androgenów. Te dysproporcje hormonalne są fizjologicznym objawem menopauzy.

Łysienie włókniejące czołowe

Do kolejnego typu łysienia można zaliczyć łysienie włókniejące czołowe. Jest to rodzaj łysienia, który częściej pojawia się po okresie menopauzy (od dwóch do dwunastu lat po menopauzie). Najczęściej jest to jeden z rodzajów łysienia o charakterze bliznowaciejącym – bez możliwości cofnięcia się zmiany. Pośrednio można jeszcze zaliczyć łysienia w tytułu schorzeń układowych, które często pojawiają się wraz z menopauzą bądź też utratę włosów spowodowaną sporą liczbą przyjmowanych leków (wynika to z pojawiających się zmian, chorób osób starszych).

Wzrost androgenów

Do zmian owłosienia wynikających z okresu menopauzy można też zaliczyć niechciane i nieestetyczne włoski na twarzy (okolice brody, żuchwy i nad ustami). Takie zmiany są również podyktowane wzrostem androgenów i spadkiem estrogenów. Przy omawianiu problemów trychologicznych z okresu menopauzy można też wspomnieć o siwieniu włosów. Jest to również dość częste zjawisko, które wynika z zmniejszenia aktywności enzymu tyrozynazy w przebiegu melanogenezy. W efekcie czego dochodzi do zwyrodnień w melanocytach, a następnie do zaniku. Rezultatem tego jest brak melaniny we włosie co daje obraz siwego włosa.

Wypadanie włosów? Poznaj 9 powodów!

Wypadanie włosów jest naturalnym zjawiskiem. Fizjologicznie włos żyje 2 – 6 lat. Okres ten nazywamy anagenem. Po tym czasie włos wchodzi w kolejny etap, tak zwaną fazę katagenową, inaczej fazę spoczynku, po której następuje faza telogenowa. W fazie telogenowej, kiedy włos jest już całkowicie pozbawiony łączności z siecią naczyń krwionośnych, a cebulka włosa ulega destrukcji, obumiera i wypada. Po czym włos zostaje zastąpiony nowym młodym włosem.

Dziennie może wypadać do 100 włosów. Są jednak momenty kiedy tych włosów wypada nam coraz więcej. Więcej zostaje na szczotce czy po kąpieli w wannie.

Do najczęściej spotykanych przyczyn nadmiernego wypadania włosów należą:

1. Nieodpowiednia pielęgnacja.

Począwszy od zbyt agresywnego czesanie, bardzo ścisłych kucyków, tapirów, suszeniem gorącym powietrzem. Poprzez częste farbowanie i inne agresywne zabiegi fryzjerskie. Skończywszy na nieodpowiednio dobranych preparatach kosmetycznych do włosów jak i do skóry głowy, zwykle to właśnie ona jest odpowiedzialna za kondycję naszych włosów.

2. Dieta

Jakość skóry i jej przydatków, tj włosów i paznokci, jest odzwierciedleniem tego co dostarczamy do organizmu wraz ze zjadanymi posiłkami.

Dieta powinna być bogata w witaminy, makro i mikroelementy. Zbawienne działanie dla prawidłowego wzrostu włosa ma cynk, który odpowiada za prawidłową syntezę keratyny – podstawowego budulca włókien włosa. Duże znaczenie mają kwasy omega 3 i witamina D3, które odpowiedzialne są za prawidłowy podział komórkowy. Dieta wegetariańska lub wegańska, która wyklucza spożywanie mięsa a tym samym dobrze przyswajalnego białka nie należy do korzystnej w skutkach dla naszych włosów. Z diety należy całkowicie wyeliminować chipsy, fast foody czy słodycze, które przyczyniają się do wypłukiwania z organizmu minerałów i prowadzą do odkładania się toksyn.

3. Anemia

Anemia spowodowana niedoborem żelaza wpływa destrukcyjnie na włosy. Jest to efektem nieprawidłowego dotlenienia aparatu włosowego, w tym macierzy włosa gdzie produkowane są komórki budulcowe.

4. Stres.

W naszym życiu stres jest nieodłącznym jego czynnikiem. Jednakże są momenty kiedy stres i przemęczenie się nasila co może odbić się na włosach. Permanentny stres czy duża trauma , np. utrata bliskiej osoby, to momenty kiedy włosy nadmiernie zaczynają wypadać. Powodując znaczne przerzedzenie, może nawet prowadzić do całkowitej utraty włosów czy aktywacji łysienia plackowatego.

Czy jakość snu ma wpływ na łysienie plackowate?

Sen a włosy? Czy istnieje pomiędzy nimi jakiś związek? Przyczyn utraty włosów może być wiele. Od nierównowagi hormonalnej, niedoborów witamin po pewne czynniki stylu życia, takie jak ćwiczenia, leki, nadużywanie alkoholu lub narkotyków i brak snu. Chociaż ten ostatni czynnik niekoniecznie musi grać pierwszą rolę w ocenie przyczyn wypadania włosów. Sen może okazać się ważnym elementem przyczyniającym się do ich utraty. W jaki sposób jego jakość wpływa na łysienie plackowate? Wyjaśniamy!

Co to jest łysienie plackowate?

Łysienie plackowate (AA) jest chorobą autoimmunologiczną, która szczególnie atakuje mieszki włosowe, powodując poważne wypadanie włosów. Jest to choroba występująca na całym świecie, która dotyka około 2% światowej populacji. Bez przewagi płciowej choroba ta dotyka zarówno mężczyzn, jak i kobiety w każdym wieku. Tym samym wpływa negatywnie na ich zdrowie i jakość życia.

Łysienie plackowate wpływa przede wszystkim na włosy na głowie. W niektórych przypadkach może mieć również wpływ na brwi, brodę i inne owłosione części ciała. Utrata włosów zwykle zaczyna się w postaci łatek, które z czasem rozciągają się na całą skórę głowy. Jeśli utrata włosów pojawia się u dzieci może wpływać na różne aspekty życia danej osoby i torować drogę do konsekwencji psychospołecznych. Ten stan może w rzeczywistości powodować zwiększony niepokój u pacjentów, a także może zwiększać ryzyko wystąpienia powikłań psychologicznych i psychiatrycznych.

Jak jakość snu wpływa na włosy?

Naukowcy zidentyfikowali kilka czynników, które, jak się uważa, aktywnie przyczyniają się do rozwoju łysienia plackowatego. Chociaż czynniki te nie mogą bezpośrednio powodować łysienia plackowatego, działają one jako czynnik wyzwalający początek i / lub zaostrzenie choroby. Jednym z tych czynników jest jakość snu.

Niedobór snu lub niska jakość snu ma negatywny wpływ na układ odpornościowy. Cierpi na tym również ogólne zdrowie i samopoczucie danej osoby. Niska jakość snu powoduje również stres, który może ponadto jawnie aktywować układ odpornościowy. Ta zaburzona odporność spowodowana brakiem snu jest nie tylko ograniczona do odpowiedzi na patogeny, ale może również obejmować załamanie immunologicznej tolerancji, a tym samym napędzać rozwój chorób autoimmunologicznych.

Badania nad wypadaniem włosów i brakiem snu

Chociaż ogólne badania koncentrujące się na związku między łysieniem plackowatym a jakością snu są ograniczone, różne analizy wykazały, że brak snu jest związany z wieloma innymi chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak np. toczeń rumieniowaty układowy czy reumatoidalne zapalenie stawów. Badania sugerują również, że bezdech senny (OSA) może zwiększać ryzyko rozwoju choroby autoimmunologicznej, wzmacniając tym samym, że łysienie plackowate, które jest sklasyfikowane w tej samej kategorii, jest również w pewien sposób związane z brakiem snu lub słabą jakością snu.

Badanie przeprowadzone na populacji koreańskiej wykazało, że pacjenci w wieku poniżej 45 lat, którzy cierpieli na sen niskiej jakości, mieli większe ryzyko nabycia AA. Ponadto stwierdzono, że osoby te są bardziej podatne na rozwój innych chorób współistniejących z powodu dysfunkcyjnych wzorów snu, takich jak autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, bielactwo, reumatoidalne zapalenie stawów i nowotwór narządów.

Innym sposobem podejścia do tego jest wzięcie pod uwagę, że łysienie plackowate wiąże się z niską samooceną, lękiem i innymi zaburzeniami psychicznymi, które same w sobie przyczyniają się do obniżenia jakości życia, a w konsekwencji do pogorszenia jakości snu danej osoby. Dalsze badanie faktycznie ujawniło, że słaba jakość snu występowała częściej u pacjentów z wypadaniem włosów w porównaniu ze zdrową populacją. Różnica w nasileniu zaburzeń snu między obiema grupami nie była istotna statystycznie.

Wniosek: Czy jakość snu ma wpływ na łysienie plackowate?

Wiele badań wykazało, że niezdrowe nawyki snu lub niska jakość snu mogą negatywnie wpływać na układ odpornościowy. Może to prowadzić do rozwoju łysienia plackowatego i innych chorób autoimmunologicznych u osób, które są już genetycznie predysponowane do takich stanów. Dlatego pracownicy służby zdrowia zalecają dbanie o ilość i jakość naszego snu.

Bibliografia:

  • Inui, S., Hamasaki, T., & Itami, S. (2014). Sleep quality in patients with alopecia areata: questionnaire‐based study. International journal of dermatology, 53(1), e39-e41.
  • Güleç, A. T., Tanrıverdi, N., Dürü, Ç., Saray, Y., & Akçalı, C. (2004). The role of psychological factors in alopecia areata and the impact of the disease on the quality of life. International journal of dermatology, 43(5), 352-356.
  • Hsiao, Y. H., Chen, Y. T., Tseng, C. M., Wu, L. A., Lin, W. C., Su, V. Y. F., … & Lee, Y. C. (2015). Sleep disorders and increased risk of autoimmune diseases in individuals without sleep apnea. Sleep, 38(4), 581-586.
  • Seo, H. M., Kim, T. L., & Kim, J. S. (2018). The risk of alopecia areata and other related autoimmune diseases in patients with sleep disorders: a Korean population–based retrospective cohort study. Sleep, 41(9), zsy111.

Skąd się biorą zakola u mężczyzn?

Jak wynika ze statystyk nadmierne wypadanie włosów dotyczy nawet co trzeciego mężczyzny w wieku 25-45 lat. W przypadku panów po 50 tym roku życia nawet połowy męskiej populacji. Jednym z efektów nadmiernego wypadania włosów mogą być zakola widoczne w okolicach skroni i czoła. Jak wygląda proces tworzenia się zakoli? Czy jest to głównie efekt genetyki? Czy mogą być inne czynniki sprzyjające powstawaniu zakoli?Zakola można zdefiniować jako miejscową utratę włosów występującą najczęściej w okolicach skroni. Ich powstawanie jest zazwyczaj procesem długotrwałym, postępującym stopniowo, dlatego wiele osób nie dostrzega pierwszych sygnałów świadczących o tworzeniu się zakoli.Warto na wstępie zaznaczyć, że problem zakoli najczęściej dotyka mężczyzn, ale może również pojawić się u kobiet. Ich źródłem jest przede wszystkim podłoże genetyczne, chociaż są także inne czynniki, które mogą sprzyjać powstawaniu zakoli, jak na przykład m.in.: niektóre choroby skóry głowy, niedoczynność tarczycy, nieprawidłowa dieta, problemy hormonalne czy przyjmowanie niektórych leków. Pojawienie sią zakoli może być sygnałem, że mamy do czynienia z łysieniem androgenowym.

Istotne jest, aby na wczesnym etapie sprawdzić jakie może być podłoże powstawania zakoli i w zależności od przyczyny, zweryfikować jaka jest możliwość podjęcia terapii. – wyjaśnia Anna Mackojć z Instytutu Trychologii

Z uwarunkowaniami genetycznymi w przypadku łysienia ciężko jest wygrać, ale bez prawidłowej diagnozy nie wiemy, czy mierzymy się z obciążeniami genetycznymi czy z innymi źródłami problemu utraty włosów. Jeśli obserwujemy u siebie postępujące przesunięcie się linii włosów, warto nie czekać i niezwłocznie zgłosić się do specjalisty. W przypadku rozpoznania źródła problemu na początkowym etapie i eliminacji podłoża genetycznego jako sprawcy łysienia, szanse na wdrożenie efektywnej terapii są większe.

Kluczowe jest jednak prawidłowe rozpoznanie problemu i przyczyn jego występowania. Nie zawsze zakola muszą być następstwem obciążenia genetycznego. – mówi trycholog, Anna Mackojć.

Do walki z zakolami można zastosować różne metody w zależności od zdiagnozowanych przyczyn, na przykład terapię farmakologiczną, wspomagająco zabiegi trychologiczne m.in. mezoterapię igłową czy karboksyterapię, jak również specjalistyczne preparaty działające miejscowo na skórę głowy. Z zabiegów warto również rozważyć zastosowanie naświetlań LED, które mogą efektywnie dopełniać indywidualnie dobraną terapię trychologiczną. Taką terapię może zalecić nam trycholog po odbytej z nami konsultacji i wykonanej trichoskopii, czyli badaniu pozwalającym ocenić stan skóry głowy i włosów. Badanie trichoskopowe realizowane z wykorzystaniem cyfrowej kamery wyposażonej w soczewki pozwalające na przybliżenie obrazu pokaże nie tylko kondycję naszej skóry głowy, ale także gęstość włosów, ich grubość, jak również jakość cebulki włosa oraz wiele innych aspektów dotyczących problemów skóry głowy i łodyg włosów.Jeśli borykamy się z pojawiającymi się zakolami, warto również zwrócić uwagę na stosowaną dietę. Przy jej prawidłowym zbilansowaniu i nasyceniu ważnymi minerałami i witaminami dla włosów, jest to dodatkowy element wzmacniający mieszki włosowe do wzrostu.W walce z zakolami istotne jest zauważenie problemu w początkowej fazie, gdy włosy zaczynają się przerzedzać. Dużo trudniej jest podjąć skuteczną walkę o zachowanie włosów, gdy zakola są już mocno widoczne i zaczynają się pogłębiać. Zakola są jednym z pierwszych widocznych objawów postępującego procesu łysienia, dlatego nie warto ich ignorować. Dla wielu osób to krępująca dolegliwość natury estetycznej, ale warto przezwyciężyć uprzedzenia, aby sprawdzić możliwe przyczyny i spróbować podjąć terapię, która może uratować włosy, a w niektórych przypadkach chociaż spowolnić proces łysienia.

Sezonowe wypadanie włosów – czyli dlaczego włosy wypadają jesienią?

Sezonowe wypadanie włosów brzmi znajomo? Większość z nas uważa jesień za okres przejściowy w naturze. Podobnie jak przyroda – nasze włosy również mają cykl życiowy. Kiedy z drzew zaczynają spadać liście – z naszych głów ze wzmożoną siłą wypadają włosy. Chociaż utrata włosów nie jest niczym przyjemnym – uspokajamy, nie ma powodów do paniki. Wszystko to jest efektem sezonowego wypadania włosów.

Czym jest sezonowe wypadanie włosów?

Bez względu na porę roku, wszyscy nieustannie tracimy włosy. Dziennie ubywa nam ich od 50 do 100, jednak są momenty, kiedy proces ten jest szybszy – takim czasem jest właśnie jesień. Sezonowe wypadanie włosów jest częścią naturalnego procesu odnowy fizjologicznej naszego organizmu. Podobnie jak z drzew zaczynają spadać liście – nasz mechanizm naturalny dokonuje wymiany i regeneracji naszych włosów. Dlatego nie warto panikować – wypadanie włosów jesienią jest jedynie stanem przejściowym i choć jest to typowy dla tej pory roku proces – można z nim odpowiednio walczyć.

Co powoduje sezonowe wypadanie włosów?

Wypadanie włosów jesienią niekoniecznie spowodowane jest błędami w pielęgnacji, nie musi też oznaczać problemów ze zdrowiem, dlatego nie wpadajmy zbyt szybko w panikę kiedy zauważymy odrobinę więcej włosów na szczotce, czy pod prysznicem. Proces ten stanowi swoistą schedę po naszych przodkach – sezonowe wypadanie włosów to zjawisko typowe dla wszystkich ssaków, które w ramach przygotowań do zimy zmieniają futro lub sierść. Przygotowania te wymagają regeneracji wszystkich włosów, tak by nasz organizm był w stanie przetrwać nawet w najniższych temperaturach.

Co przyczynia się do sezonowego wypadania włosów? W dużej mierze zmiana światła i godzin słonecznych w ciągu dnia. To właśnie brak słońca prowadzi do zmian w wydzielaniu melatoniny, co skutkuje szybszym przejściem do fazy telogenowej włosów. Jej konsekwencją jest wypadanie włosów. Ważnym czynnikiem mającym znaczący wpływ na stan naszego owłosienia są złe nawyki wakacyjne. Częste przebywanie w pomieszczeniach klimatyzowanych, niezabezpieczanie włosów i skóry głowy odpowiednimi kosmetykami z wysokimi filtrami oraz brak nakrycia głowy podczas przebywania na słońcu – to wszystko odbija się na ich kondycji.

Nie zapominajmy, że jesień to również czas infekcji. Choć niewielu z nas zdaje sobie z tego sprawę – możemy przeziębić również nasze włosy! Przeziębione, osłabione cebulki powodują wypadanie. Dlatego oprócz ochrony całego ciała, warto skupić się również na zadbaniu o włosy i skórę głowy.

Jak dbać o włosy jesienią?

Warto pamiętać, że choć sezonowe wypadanie włosów jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem, istnieją sposoby, by wspomóc nasze włosy podczas tak wymagającego czasu.

Zacznijmy od podstaw, a właściwie od czubka naszej głowy. Czapka otoczy nie tylko ciepłem naszą głowę, ale przede wszystkim ochroni nasze włosy przed chłodem! Kiedy nie nosimy nakrycia głowy kapilary, których bardzo ważną funkcją jest odżywienie włosa, kurczą się, a co za tym idzie zostaje ograniczony przekaz substancji odżywczych z naszego krwiobiegu prosto do mieszka włosowego. W następstwie tego mieszki nie są dostatecznie zaopatrzone w odpowiednie składniki, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, może to skutkować mniejszym dotlenieniem. W wyniku czego większa ilość włosów może przechodzić w fazę telogenu, czyli fazę wypadania włosa. Kiedy mieszki włosowe narażone są na niskie temperatury, a także ich skoki, z czasem słabną, może to skutkować pogorszeniem się ich jakości.

Nie zapominajmy, że dbać o włosy należy cały rok! Nasza dieta powinna być bogata w witaminy i minerały. Dobrą decyzją jest również stosowanie odżywek. Żeby włosy nie wypadały, skóra głowy musi być zdrowa. W związku z tym należy również czesać włosy delikatnymi szczotkami o zaokrąglonych ząbkach oraz unikać stresu. Na wzmocnienie włosów pomagają również kuracje, np. w postaci ampułek czy toników do wcierania w skórę głowy, które są bogate w czynne substancje w skoncentrowanej postaci powodujące pobudzenie procesów regeneracji komórek. To wszystko złagodzi objawy spowodowane sezonowym wypadaniem włosów

Stan naszych włosów jest w dużej mierze odzwierciedleniem tego, co dostarczamy do naszego organizmu wraz z posiłkami. Nasza dieta powinna być przede wszystkim zbilansowana tak, aby nie dopuścić do niedoborów w naszym organizmie, które w pierwszej kolejności odbiją się na kondycji włosów. Warto zdawać sobie sprawę, że źle zbilansowane diety mogą zaburzać homeostazę organizmu – równowagę m.in. procesów biochemicznych w ludzkim ciele i prowadzić do niedoborów witamin oraz składników mineralnych. W efekcie prowadzić do złego odżywania mieszków włosowych i ogólnej złej kondycji całej struktury włosa. Włosy mogą zacząć wypadać z powodu braku dostatecznej ilości składników odżywczych. – wyjaśnia Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Kiedy zacząć się martwić?

Pamiętajmy, że zjawisko wypadania włosów jest całkowicie naturalne, jednak powinno ono pozostawać w pewnych normach. Jeżeli zauważymy, że nasza fryzura znacznie się przerzedziła, a ilość włosów na poduszce, czy pod prysznicem istotnie wzrosła – koniecznie udajmy się do specjalisty!

Sezonowe wypadanie włosów nie powinno trwać dłużej niż 6-8 tygodni. Jeśli więc zauważymy, że mimo zmian w diecie, wzmacniania włosów i prawidłowej pielęgnacji, włosy nadal intensywnie wypadają to sygnał, że powinniśmy udać się do specjalisty. W oparciu o badanie trichoskopowe, trycholog będzie mógł ocenić stan skóry głowy, naczyń krwionośnych, ujść mieszkowych włosów, a także łodyg włosów – ich wygląd, grubość, połysk i pigmentację. Jeśli zajdzie taka potrzeba, zarekomenduje konsultacje u kolejnych specjalistów, aby przyjrzeć się sprawie od strony dermatologicznej czy endokrynologicznej. – mówi Anna Mackojć, trycholog i biotechnolog z Instytutu Trychologii.

Podczas wizyty u trychologa przeprowadzany jest szczegółowy wywiad z klientem oraz badanie trichoskopowe. Zalecane jest również wykonanie badań analitycznych i morfologicznych, aby ustalić przyczynę i odpowiedni plan terapii. Następnie wdrażana jest wcześniej wspomniana terapia, która ma za zadanie poprawić stan zdrowia skóry głowy, na przykład poprzez wzmożenie mikrokrążenia w naczyniach włosowatych, stymulację wzrostu nowych włosów jak również eliminację przyczyn problemu. Każda terapia ma charakter interdyscyplinarny, ponieważ przyczyn wypadania włosów jest wiele. Wielokrotnie przy znalezieniu lub rozwiązaniu problemu wymagana jest współpraca wielu specjalistów (np. endokrynolog, ginekolog).

Nie trać czasu – zgłoś się do Instytutu Trychologii w Warszawie już dziś!

Nieoczywiste przyczyny męskiego łysienia

Według szacunków problem nadmiernego wypadania włosów dotyczy co trzeciego mężczyzny w wieku 25-45 lat, a po 50 tym roku życia nawet połowy męskiej populacji. Wielu z panów jest zdania, że łysienie zmniejsza atrakcyjność fizyczną i wiąże się z utratą pewności siebie. Co ma wpływ na łysienie u mężczyzn? Czy tylko geny? Czy są też inne, mniej oczywiste przyczyny?

Z badania Instytutu Trychologii wynika, że aż co drugi Polak boi się utraty włosów. U mężczyzn, którzy zauważają u siebie pierwsze oznaki łysienia, często pojawia się efekt poczucia bezradności i smutku. W przypadku męskiej części populacji najczęściej spotykamy typ androgenowy, zwany także łysieniem typu męskiego. Następuje wówczas drastyczne skrócenie fazy długości wzrostu włosa, a mieszki włosowe stają się słabo ukrwione i ulegają procesowi miniaturyzacji. Pierwsze objawy część mężczyzn zauważa już przed 20 tym rokiem życia, z czasem pogłębiają się one przyjmując różne schematy wypadania włosów.

Mężczyźni zaczynają zazwyczaj tracić włosy w części skroniowo – czołowej lub na czubku głowy, czasami proces łysienia występuje w obu tych rejonach jednocześnie. Jednak problem łysienia, jeśli nie jest uwarunkowany genetycznie, przy dzisiejszych możliwościach trychologii nie musi być walką skazaną na niepowodzenie. Istnieje kilka sposobów na zatrzymanie procesu nadmiernego wypadania włosów u mężczyzn. Niestety wciąż zbyt mało mężczyzn korzysta z konsultacji trychologa, mimo że z badań wynika że nawet u 2/3 mężczyzn utrata włosów może mieć wpływ na ogólne samopoczucie. Czekając zbyt długo ze zwróceniem się po specjalistyczną pomoc, panowie mogą narazić się na trwałą utratę włosów. Dlatego ważne jest zasięgnięcie konsultacji specjalisty, kiedy pojawią się pierwsze oznaki nieprawidłowości. – mówi Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Nie zawsze to wina genów

Nie tylko geny mogą być odpowiedzialne u mężczyzn za łysienie. Częstym powodem wypadania włosów bywa również silny stres. Nie bez znaczenia pozostaje także nieprawidłowe odżywianie, dieta nieposiadająca odpowiedniego poziomu żelaza, cynku, biotyny czy selenu, wpływających znacząco na kondycję włosów. Schorzenia skóry głowy i problemy związane z wypadającymi włosami to często objaw wielu chorób, a nie tylko efekt nieprawidłowej pielęgnacji czy chwilowego osłabienia organizmu. Przerzedzenie włosów, ich wypadanie może być skutkiem urazów mechanicznych, oparzeń chemicznych lub termicznych, efektem przyjmowania niektórych leków. Wśród nieoczywistych przyczyn łysienia można także wymienić palenie papierosów czy zbyt intensywne treningi fizyczne.

Palenie a łysienie – czy istnieje związek?

Nikotyna powoduje skurcz naczyń krwionośnych prowadząc do zmniejszonego uwalniania tlenu w tkankach, a w efekcie do niedostatecznego odżywienia cebulek włosów. Palenie papierosów ma negatywny wpływ na bieżącą kondycję włosów, jak również niekorzystnie wpływa na przyspieszenie starzenia się włosów. Genotoksyczne substancje, które są obecne w dymie tytoniowym mogą uszkadzać nasze DNA, a także zaburzać system kontroli przebudowy tkanki w fazie wczesnego anagenu, co może skutkować skrócenie cyklu życia włosa.

Stres oksydacyjny wynikający z palenia papierosów prowokuje pojawianie się cytokin prozapalnych, co skutkuje mikrostanem zapalnym w mieszku włosowym, a w konsekwencji tego procesu zwłóknieniem okołomieszkowym tkanki. Może to prowadzić do nieodwracalnego przerzedzenia się włosów na całości głowy. Efektem palenia papierosów może być również hydroksylacja estradiolu, która skutkuje hipoestrogennym stanem w mieszku włosowym, czego następstwem jest łysienie typu androgenowego powiązane z predyspozycją genetyczną.wyjaśnia Anna Mackojć, trycholog i biotechnolog z Instytutu Trychologii.

Intensywny trening a łysienie – czy to możliwe?

Regularne ćwiczenia poprawiają samopoczucie i kondycję, niemniej jednak nadmierny wysiłek fizyczny może przyczynić się również do wypadania włosów. Trening siłowy w sposób czasowy zaburza homeostazę, czyli równowagę organizmu, ale wydajność treningu pozwala na uzyskanie wymarzonej sylwetki. W przypadku mężczyzn, wśród których jest grupa intensywnie uprawiająca sport, warto także zdawać sobie sprawę, że nadmierne ćwiczenia siłowe mogą być przyczyną łysienia.

Podczas ćwiczeń wyrzucany jest głównie kortyzol i testosteron. Intensywność ćwiczeń powoduje dodatkowe dysproporcje hormonalne, co może przyczyniać się do utraty włosów. U mężczyzn nadmiernie ćwiczenia siłowe powodują wyrzut testosteronu, który zamienia się w DHT powodując miniaturyzację mieszków włosowych, a w przypadku panów, którzy są dodatkowo obciążeni genetycznie – łysienie jest niestety niemal pewne. – ostrzega Anna Mackojć, trycholog.

Należy ćwiczyć z rozwagą, po ćwiczeniach umyć włosy, gdyż nadprodukcja sebum również wpływa na nie negatywnie, ale także z umiarem i świadomie stosować suplementy na przyrost masy mięśniowej. Rozwiązaniem wartym rozważenia jest także wzmocnienie włosów zabiegami trychologicznymi, obudowującymi mieszki włosowe, pobudzającymi ich stymulacje. Nierzadko z wysokim poziomem DHT we krwi, w parze idzie nadmierna praca gruczołów łojowych, a więc łojotok. Taki zabieg będzie miał w tym przypadku podwójną rolę – zadba o stan skóry głowy oczyszczając ją i nawilżając oraz będzie działał na mieszki włosowe, pobudzając je do produkcji nowych, zdrowych włosów.

Na ratunek włosom

Aktualnie istnieje kilka sposobów na zatrzymanie procesu nadmiernego wypadania włosów u mężczyzn. Można zastosować środki farmakologiczne, które głównie ograniczą aktywność DHT, specjalistyczne preparaty trychologiczne, wzmacniające mieszek włosowy przez poprawienie jego odżywienia i ukrwienia oraz ograniczenie wydzielania łoju. W składzie mają one często proteiny, keratynę, witaminę A, cynk czy miedź, czasami także aminokwas dostarczający siarkę.

Pierwszym jednak krokiem do podjęcia terapii jest odnalezienie przyczyny wypadania włosów. W dalszym etapie należy skupić się na stymulacji porostu nowych włosów, dlatego przy wyborze preparatu warto sprawdzić, czy zawiera on w swoim składzie substancje, które są naturalnym stymulatorem porostu włosa, czyli takie, które naturalnie występują w naszym organizmie i są odpowiedzialne za jego wzrost. Terapie trychologiczne są spersonalizowane do potrzeb danej osoby, borykającej się z wypadaniem włosów. Aby zawalczyć o włosy, należy podjąć terapię, gdy proces nadmiernego wypadania włosów dopiero się rozpoczął.

Kiedy włosy stają się łamliwe, nadmiernie się przetłuszczają, wysuszają lub coraz więcej zostaje ich na szczotce to pierwszy sygnał, że dzieje się coś niedobrego. Jeśli skóra głowy zaczyna swędzić, pojawia się łupież lub placki oraz inne anomalia to poważne sygnały, że powinniśmy zasięgnąć porady trychologa. Czasami wystarczy zmiana diety i nieprawidłowych nawyków, aby poprawić kondycję naszych włosów, często jednak są niezbędne odpowiednie badania i terapia. – wyjaśnia Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Obecne możliwości rozwoju trychologii i łączenia kilku sposobów leczenia łysienia sprawiają, że szanse na zahamowanie nadmiernego wypadania włosów u mężczyzn rosną.

*W materiale prasowym wykorzystano fragment badania „Polak u trychologa” Instytutu Trychologii.